Widzisz wypowiedzi znalezione dla słów: Wojciech Cejrowski ur

Rafal, wzór ankiety

Rok urodzenia: 1990
Zainteresowania: sport, turystyka, muzyka
Ulubione sporty: piłka nożna, koszykówka, siatkówka, tenis
Ulubieni podróżnicy: Wojciech Cejrowski, Beata Pawlikowska, Jacek Pałkiewicz
Ulubiona muzyka: hip hop, reggae
Ulubieni wykonawcy muzyczni: Snoop Dogg, Tupac, Cypress Hill, Bob Marley
Ulubiony rodzaj filmowy: fabularne, wojenne, thrillery, komedie, przygodowe
Ulubiony film: - dnia 03 Lip 2008 14:01, w całości zmieniany 13 razy

 » 

Rafal, wzór ankiety

Rok urodzenia: 1991
Zainteresowania: podróże, fotografia, muzyka
Ulubione sporty: siatkówka, koszykówka, pływanie
Ulubieni podróżnicy: Wojciech Cejrowski, Roald Amundsen, Alina i Czesław Centkiewiczowie
Ulubiona muzyka: rock, metal, reggae, klasyczna
Ulubieni wykonawcy muzyczni: Metallica, Dżem, Ira, Hey, Happysad
Ulubiony rodzaj filmowy: wojenne, przygodowe, biograficzne, muzyczne, komedie
Ulubiony film: Skazany ba bluesa

piraci prezentuja: Frytka

Dziewucha dala sie calkowicie zeszmacic przez ... nikogo. Facet jest zwyczajny, typowy polski prymityw, cham i prostak z podkoscielna mentalnoscia i inteligencja sluchacza radia maryja.


Wojciech Cejrowski (ur. 27 czerwca 1964 w Warszawie) dziennikarz, podróżnik, fotograf, autor książek i publikacji prasowych.

Nagrody

* 6 nominacji do "Wiktora" - za działalność telewizyjną (kategorie: najlepszy aktor, najlepszy dziennikarz, komentator-publicysta, najlepszy prezenter TV, największe odkrycie telewizyjne roku, największa osobowość TV)
* "Najciekawszy człowiek roku" - tytuł przyznany przez Gazetę Polską
* "Bursztynowy motyl" 2003 - nagroda im. Arkadego Fiedlera dla najlepszej książki podróżniczej roku ("Gringo wśród dzikich plemion")
* "Świry 2004" - nominacja w kategorii "najbardziej zwariowana osobowość TV"

Niby nie taki "nikt", ale sympatyczny nie jest. Hehe

Tylko jazda po bandzie...

Siemasz witam,

Generalnie niwiem co tu robie?niewiem nawet czy jade po bandzie chociaz bok czyt,prawa reke oraz bark mam zdarte jakbym uskuteczniał Nascar w codziennych epizodach.
Miałem sie wpisac wiec pomyslalem ok.Mozna sie wypowiedziec.Trzeba to zrobic zeby Szpilka była zadowolona.A własciwie?Czemu szpilka?Czy dlatego ze ma ostry jezyk jak Oriana Fallaci?Czy raczej prwokuje jak Wojciech Cejrowski?Niewiem..a moze poprostu jest kontrowersyjna samym byciem?Ale kto jest krolem?ktos kto chce nim byc czy raczej ktos kogo wybiera ogol,massa albo nawet pojedyncze jednostki na swojego lidera? pieprzyc to człowieniu,

Jazde po bandzie uskuteczniam praktycznie od urodzenia,gdybym umial chodzic po porodzie pewnie spieprzylbym z porodówki.Swiat jest ciekawy,absurdalny a zarazem mily jak ogolona wagina.Kazdy jezdzi po bandzie,a kto nie ten niezna zycia.Jest jedno.Niektorzy uwazaja ze sa dwa zycia.Czy lepiej spieprzyc pierwsze na rzecz drugiego czy odwrotnie?nie jechac po bandzie tylko po to zeby sie przekonac co jest pozniej?Ktos kiedys powiedział "niebiedz zycia na serio i tak nie wyjdziesz z niego zywy" ok-czy to znaczy ze mam zdechnac z przepicia?Bo przeciez i tak kiedys to sie stanie.Chyba tu raczej chodzi o jakosc zycia..ale...najlepsza jakosc jest wtedy kiedy jade po bandzie,biarac udzial w tym pieprzonym wyscigu ludzkich istnien ktore napedza flota,seks,muzyka i schematy powielane przez ludzi.pomidor mac-kto jest wyjatkowy?nikt kazdy podporzadkowuje sie konwenansom tylko dlatego zeby nie wyjsc na idiote i tu kolo sie zamyka-jak mozna jechac po bandzie skoro wiekszosc spoleczenstwa jest na to przygotowana i wie co to okreslenia oznacza,wiec,idac dalej niema czegos takiego jak jechanie po bandzie bo skoro juz to robisz a ludzie to widza nie jest juz czyms niezwyklym i nie mowie tutaj o jezdzie bez biletu w autobusie co ma byc synonimem hardcoru,to raczej synonim glupoty.

Jezeli ktos doczytał do konca to pewnie powie,zmien dilera albo kurde madrze prawi polac mu wódki.Gówno prawda.Nawet w tym poscie niepojechałem po bandzie.To tylko apogeum pomidor na swiat.

 » 

Tylko jazda po bandzie...

Siemasz witam,

Generalnie niwiem co tu robie?niewiem nawet czy jade po bandzie chociaz bok czyt,prawa reke oraz bark mam zdarte jakbym uskuteczniał Nascar w codziennych epizodach.
Miałem sie wpisac wiec pomyslalem ok.Mozna sie wypowiedziec.Trzeba to zrobic zeby Szpilka była zadowolona.A własciwie?Czemu szpilka?Czy dlatego ze ma ostry jezyk jak Oriana Fallaci?Czy raczej prwokuje jak Wojciech Cejrowski?Niewiem..a moze poprostu jest kontrowersyjna samym byciem?Ale kto jest krolem?ktos kto chce nim byc czy raczej ktos kogo wybiera ogol,massa albo nawet pojedyncze jednostki na swojego lidera? pieprzyc to człowieniu,

Jazde po bandzie uskuteczniam praktycznie od urodzenia,gdybym umial chodzic po porodzie pewnie spieprzylbym z porodówki.Swiat jest ciekawy,absurdalny a zarazem mily jak ogolona wagina.Kazdy jezdzi po bandzie,a kto nie ten niezna zycia.Jest jedno.Niektorzy uwazaja ze sa dwa zycia.Czy lepiej spieprzyc pierwsze na rzecz drugiego czy odwrotnie?nie jechac po bandzie tylko po to zeby sie przekonac co jest pozniej?Ktos kiedys powiedział "niebiedz zycia na serio i tak nie wyjdziesz z niego zywy" ok-czy to znaczy ze mam zdechnac z przepicia?Bo przeciez i tak kiedys to sie stanie.Chyba tu raczej chodzi o jakosc zycia..ale...najlepsza jakosc jest wtedy kiedy jade po bandzie,biarac udzial w tym pieprzonym wyscigu ludzkich istnien ktore napedza flota,seks,muzyka i schematy powielane przez ludzi.pomidor mac-kto jest wyjatkowy?nikt kazdy podporzadkowuje sie konwenansom tylko dlatego zeby nie wyjsc na idiote i tu kolo sie zamyka-jak mozna jechac po bandzie skoro wiekszosc spoleczenstwa jest na to przygotowana i wie co to okreslenia oznacza,wiec,idac dalej niema czegos takiego jak jechanie po bandzie bo skoro juz to robisz a ludzie to widza nie jest juz czyms niezwyklym i nie mowie tutaj o jezdzie bez biletu w autobusie co ma byc synonimem hardcoru,to raczej synonim glupoty.

Jezeli ktos doczytał do konca to pewnie powie,zmien dilera albo kurde madrze prawi polac mu wódki.Gówno prawda.Nawet w tym poscie niepojechałem po bandzie.To tylko apogeum pomidor na swiat.



normalnie malcolm iks chyba za ciebie wyjde

"Rumunia. Podróże w poszukiwaniu Diabła" Michał Kr



Wydawca: Wydawnictwo Zysk i S-ka
Ilosc stron: 236
Seria wydawnicza: Poznaj świat
Oprawa: Twarda
Cena rynkowa: 39,90 zł

Kresy zawsze mnie fascynowały. Książka Kruszony to jedna z najbardziej uroczych i tajemniczych wypraw, w jakie się wybrałem. Nie mam już teraz wątpliwości, że kresy Europy leżą w Rumunii. Tutaj magia, mistycyzm i cywilizacja bizantyńsko-łacińska stworzyła unikalny kulturowy tygiel. Z niego wyrasta drzewo dobra i zła naszej europejskiej kultury. Kruszona spotyka współczesne reinkarnacje demona Drakuli i ludzi niezwykle otwartych i przyjaznych. Pełnych naturalnej, pierwotnej godności. To oni wyzwalają chęć powrotu.
Tadeusz Zysk, Wydawca

Szczegółowe badania grobu poczyniono w 1933 roku. Ku zaskoczeniu naukowców znaleziono w miejscu pochówku Drakuli kości konia, a między nimi pierścień władcy, który wedle przypuszczeń należał do Vlada Tepesza. Ta udokumentowana historia dodała jeszcze smaczku niezwykłej legendzie, która pobudza wyobraźnię milionów ludzi na świecie.

Michał Kruszona - ur. w 1964 r. w Poznaniu, ukończył historię na Uniwersytecie im. A. Mickiewicza w Poznaniu, pracę magisterską napisał z chasydyzmu, fascynuje go Rumunia, a niniejszą książkę poświęcił poszukiwaniu diabła - zabawny człowiek. Ma poczucie humoru i zaciekawia.
Żonaty, dzieciaty. Zrobił studia podyplomowe na UJ w Krakowie w Instytucie Etnologii i Antropologii Kulturowej.
Kilka lat pracował jako nauczyciel historii, co porzucił na rzecz firmy Citroen. Zatrudnił się jako dziennikarz w "Głosie Wielkopolskim", następnie w Domu Pomocy Społecznej dla mężczyzn, a obecnie jest dyrektorem Muzeum - Zamku Górków w Szamotułach, gdzie stworzył jedyną w Polsce kolekcję współczesnego malarstwa na desce - facet z fantazją!
Wojciech Cejrowski
Poznaj Świat

Sięgnęłam po tą książkę po bardzo pozytywnych wrażeniach książek Cejrowskiego (to samo wydawnictwo a nawet seria wydawnicza). No cóż, książki Kruszony nie można porównywać do Cejrowskiego. Po pierwsze rzecz dzieje się w Rumunii, gdzie istnieje historia, co bardzo wyraźnie wpływa na opisy. Kruszona przedstawia swoją wizję Rumunii, tą, którą raczej ciężko znaleźć w książkach. Wizję kraju, narodu i tradycji widzianą od środka. Jednocześnie można ją podzielić na dwie części tą "prawdziwą" oraz różne wydarzenia które dzieją się na granicy rzeczywistości i magii, a o których autor opowiada całkowicie poważnie. A może tych wydarzeń nie można rozdzielić? Może właśnie tak wygląta Rumunia, ta prawdziwa a nie opisywana w podręcznikach.
Książka ta bardzo mi się podobała. Przeczytałam ją w dwa dni, co ostatnio rzadko mi się zdarza. Jest tu i historia i magia i zwyczajne życie. Czuje pewien niedostyt, autor rozbudził moje zainteresowanie tym krajem. Chciałabym wiedzieć więcej. Polecam!

Humor polityczny

"(zaraz poupadku komunizmu w Polsce) Dobrze to może w Polsce nie będzie, ale na pewnio śmieszniej."
Jacek Kuroń
"Mój mąż ma bardzo silną osobowość i nie konsultuje ze mną swoich decyzji. Nie wyobrażam sobie, żeby wieczorem przychodził do mnie i w łóżku dyskutował o obsadzie stanowisk państwowych."
Jolanta Kwaśniewska
"Z koalicją jest jak z piękną kobietą. Można mówić o niej wiele dobrego, ale najciekawsza jest ta reszta."
Leszek Miller
"W koalicji jest dobrze, a będzie jeszcze gorzej."
Bogdan Pęk
"Odchodzę, bo jestem niewinny."
Józef Oleksy
"Trudniej obalić pół litra niz obalić rzad."
Marian Krzaklewski
"To, co mówi Krzaklewski, jest zwyczajnym bełkotem, dlatego trzeba spytać przewodniczącego, czy jest meżczyzną i liderem, czy babą, która wisi u klamki Wałęsy."
Jacek Kurski
"Jeśli Europa się zintegruje, to może zostanę przewodniczącym albo prezydentem Stanów Zjednoczonych Europy. Tego jeszcze nie miałem."
Lech Wałęsa
"(O Białorusi) Jadę do kraju, który leży między Bugiem a Odrą."
Ewa Spychalska
"Zdrowie wasze w gardło nasze."
Lech Wałęsa
"Znaczna część społeczeństwa przestała być narodem."
Jan Olszewski
"Nie jestem durniem, łobuzem ani cynikiem. Brzydzą mnie tego typu nieuczciwości. Więc jeśli ktoś komus podarował pieniądze, bo takie były nasze intencje, to chwała mu za to".
Grzegorz Kołodko
"Rząd rżnie głupa."
Janusz Korwin-Mikke
"(o Olszewskim) Nie można mówić, ze pan Jan nie jest Polakiem. Taka ładna słowiańska twarz, jak może być nie-Polakiem?"
Zygmunt Wrzodak
"Pan Wrzodak to zwykłe chuchro, popchąć i już się przewraca. Silny w grupie. Pisze do mnie listy, obraża się, a zastanowiłby się sam nad sobą. Zero kultury"
Jacek Soska
"Szopen też zaczynał od melodii ludowych.(...) Jeśli jego muzykę poddać analizie okaże się doskonała technicznie, ale biedniejsza, jeśli chodzi o linię melodyczną - nie do końca wykorzystuje naszą muzykę ludową."
Waldemar Pawlak
"Umów mnie z tym Czapskim na jakieś spotkanie."
Zdzisław Podkański
"Żeby być szefem telewizji, trzeba być trochę gangsterem. Okropnie cierpię z tego powodu."
Ryszard Miazek
"Naród jest mądry, ale ogłupiony."
ks. Tadeusz Rydzyk
"Nie interesuje mnie wykluczenie z partii, do której nigdy nie należałem. Równie dobrze Słomka może usunąć z partii Bolesława Chobrego i Władysława Jagiełłę, to też znane nazwiska."
Leszek Moczulski
"Żeby Dziecina Betlejemska swoją raczką wszystkich błogosławiła, prowadząc do pomyślności, dobrego samopoczucia i błogosławieństwa. A ja dołączam swoje błogosławieństwo - choć nie mam do tego uprawnień."
Józef Oleksy
"Nigdy i niczyim agentem nie byłem. Mówię to ja, Józef Oleksy, w Sejmie RP."
Józef Oleksy
"(o ks. Jankowskim) Dla nas jest to postać jak z Dobranocki. Nazwijmy go Gargamelem..."
Jerzy Owsiak
"(o Jacku Kurskim) To młody chłopak w skarpetkach."
Lech Wałęsa
"Rozszyfruję ten skrót. PZPR - Płatni Zdrajcy, Pachołki Rosji."
Leszek Moczulski
"(o G. Kołodce) Witam serdecznie pana wicepremiera, tym bardziej, że nie przychodził na konferencje prasowe, kiedy był zapraszany, a dziś przyszedł, choć go nie zaproszono."
Aleksandra Jakubowska
"Grzegorz Kołodko był znakomitym liberałem jak na komunistę, czyli był prosty jak na garbatego."
Janusz Korwin-Mikke
"Z pomysłów opozycji może się narodzić to samo, co z skrzyżowania osła z koniem. Bezpłodny muł."
Grzegorz Kołodko
"Każdy prowokator czy szaleniec, który odważy się podnieść rękę przeciw władzy ludowej, niech będzie pewny, ze mu tę rękę władza odrąbie w interesie klasy robotniczej, w interesie chłopstwa pracującego i inteligencji(...), w interesie dalszej demokratyzacji naszego życia."
Józef Cyrankiewicz
"Instrumentem realizacji celów gospodarczych jest osiąganie celów gospodarczych."
Grzegorz Kołodko
"(do dziennikarza 'Życia') Wie pan co, życie jest piękne. Ale nie mam na myśli pańskiej gazety."
Grzegorz Kołodko
"- Kiedy będą rozmowy koalicyjne?
- Rozmowy będą, jak przestanie pan pytać. Sio stąd!"
Waldemar Pawlak
"Olechowski, Bielecki, Balazs i tego rodzaju pseudoprawicowy plankton, który obsiadł dzisiaj Solidarność zostanie w wyborach odsiany - tych ludzi nie będzie w Sejmie. To są takie nadęte waty cukrowe, które istnieją tylko w telewizji."
Jacek Kurski
"Wszelkie insynuacje i plotki na mój temat to polski kundzlizm."
Tadeusz Wilecki
"80 lat temu kobiety otrzymały prawa wyborcze, ale niepotrzebnie. Głosują bowiem tak, jak ich mężowie, zaś do czynnego uprawiania polityki w ogóle się nie nadają."
Janusz Korwin-Mikke
"(przed dymisją Jagielińskiego) W kwietniu rozpoczynają się prace w polu i warto byłoby podjąć decyzję..."
Waldemar Pawlak
"(o serialu "Doktor Queen") Dlaczego słyszymy, że ewangelicki pastor idzie odprawiać mszę? Mszę odprawia się u katolików, dla ewangelików to jest nabożeństwo. Myślę, że to wyraźny przykład na to, że biskupi katoliccy nawet w serialach potrafią przemycić swoje tradycje."
Działaczka SLD ze Szczecina
"(o Macierewiczu) Nie szło się z Antkiem dogadać, bo podejrzenia przesłaniały mu jasność myślenia. Wszędzie dostrzegał frakcje i spiskujące koterie. Oczywiście przeciw niemu."
Jacek Kuroń
"Rozmowa w czasie oczekiwania na pierwsze wyniki wyborów prezydenckich'95
- Jak pan sądzi, ile zdobędzie pan głosów?
- Sto procent."
Leszek Moczulski
- Unia Wolności istnieje od dawna, działa, jest w parlamencie. Nie znacie państwo jej programu?"
- Znaliśmy program Unii Demokratycznej..."
Zenon Rumiński, KPEIR
"Nie możemy akceptować mniejszości żydowskiej w naszym rzadzie, gdyż naród się tego boi."
ks. Henryk Jankowski
"Jestem za, a nawet przeciw!"
Lech Wałęsa
"Nieważne, ile miejsc pracy da KL-D. Nasza partia da siedem razy wiecej. (KLD "dawało" 1 milion)."
Leszek Moczulski
"Ja się na prawie lepiej znam. Mam przecież honoris causa niejednego uniwersytetu."
Lech Wałęsa
"Gwiazda Dawida wpisana jest w symbole swastygi oraz sierpa i młota."
ks. Henryk Jankowski
"Podejrzewam, ze Kisiel nawet swojego żółwia karmił wódką."
Janusz Korwin-Mikke
"Ja, jako jedyny przedstawiciel prawicy na tej sali..."
Janusz Korwin-Mikke
"Minister nie jest Jasiem Kowalskim..."
W uzasadnieniu wyroku sądu
"17 października może trwać jeden, dwa, a nawet trzy dni."
Marian Krzaklewski
"motyla noga, co jest?"
Jozef Zych
"Wrzodak wystartuje w wyborach tu, w Łodzi. Stąd startuje Leszek Miller, a na Millera trzeba killera."
Polityk ROP
"Uczestniczyłem niedawno w radiowej Trójce w dyskusji z Leszkiem Balcerowiczem. Ja przy jego zapiekłości, agresji, aroganckich atakach - byłem jak baranek."
Marian Krzaklewski
"- Można powiedzieć, że wpuszczają nas w maliny.
- Raczej nie wpuszczają naszych malin!"
Janusz Dobosz, Waldemar Pawlak
"Nie możemy tolerować rządów ludzi, którzy nie powiedzieli, czy pochodzą z Moskwy, czy z Izraela."
ks. Henryk Jankowski
"(do posła Bogdana Borusewicza) Może się przedstawię, ja nazywam się tak samo jak pan..."
Bogusław Kaczyński
"Unia nie-Wolności nie ma prawa głosu w imieniu naszego narodu."
ks. Henryk Jankowski
"Ja jestem prawdziwym patriotą. Ja Ałganowi złego słowa o Polsce nie powiedziałem."
Józef Oleksy
"Osobne lekcje groziły instrumentalizacją seksu. A seks to przecież ekspresja wielkich uczuć. Trochę wiedzy biologicznej trzeba mieć, ale trzeba też znaleźć piękną literaturę."
Mirosław Handke
"(do Jerzego Urbana) Składam na Pana ręce podziękowania dla całej redakcji za przesłanie mi 21 numeru tygodnika 'Nie', co nie tylko uchroniło mnie przed wydaniem 1.30 zł, ale także dostarczyło - szkoda, że smutnego, - potwierdzenia słuszności podejmowanych przez mój departament działań (pełn. ds. rodziny i kobiet)."
Jolanta Banach
"Miałem niezwykłą słabość do dziewcząt. Matka tego nie rozumiała i tylko za to dostawałem od niej lanie. Gdy miałem 3 lata, mieszkaliśmy w familoku. Baby siedziały na ławce przed domem i gadały. Mnie udało się jakąś dziewczynę wciągnąć w zakamarki. Rozebrałem ją i badałem anatomię, zaczał padać deszcz. Kuzyn w moim wieku bawił się przy rynnie. Piorun strzelił i zabił go. Gdyby więc nie ta moja skaza, czyli ten cug do panienek, już bym nie żył."
Kazimierz Kutz
"Chiny są jednym państwem i jest to ChRL. Tajwan jest nierozłączna cześcią Chin."
Aleksander Kwasniewski
"Nie można mieć pretensji do Słońca, że się kręci wokół Ziemi."
Lech Wałęsa
"(o Olechowskim) Nie jest ważne, jaką premier ma fizjologię."
Lech Wałęsa
"Wchodzi pan tu jak do stodoły, ani be, ani me, ani kukuryku."
Lech Wałęsa
"- Mogę panu podać rękę.
- A ja panu nogę."
Aleksander Kwaśniewski i Lech Wałęsa
"Żadna porządna bakteria nie niszczy organizmu, na którym pasożytuje."
Lech Wałęsa
"Pan nie piekarz, pan ślusarz, pan do chleba śruby wkładasz."
Lech Wałęsa
"Piekarze będą walczyć o kwadratową mąkę."
Lech Wałęsa
"Za moich czasów nie było dobranocek. I bardzo dobrze. Moją ulubioną dobranocką jest brak dobranocki."
Lech Wałęsa
"- Jak soę panu podoba w Polsce?
- Ale ja jestem Polakiem."
Andrzej Szejna
"Z panem Moczulskim nie mamy o czym rozmawiać. Nie zrobił on niczego dobrego dla Akcji. Nawet składek nie płacił."
Tomasz Tywonek
"Kobiety to mój najładniejszy elektorat. Harują jak woły robocze, opierają brudne d... facetów, a w Polsce nie mają zbyt dużo do gadania."
Sławomir Świerzyński, lider Bayer Full
"(o aborcji) Won Kościołowi i państwu od tych spraw. Krew nie woda, majtki nie pokrzywy."
Sławomir Świerzyński
"Jesteśmy gotowi przyjąć Marka Citke na nasze listy. Z jego wypowiedzi w mediach wynika, że ideowo jest to osoba bardzo nam bliska."
Wojciech Włodarczyk
"W szkole średniej jako chłopak ze wsi zazdrosiłem kolegom z miasta obycia. I tego, że najładniejsza dziewczyna w klasie tylko na nich zwracała uwagę."
Henryk Wujec
"(o sytuacji popowodziowej) Domaganie się dymisji rządu uważam za zdecydowanie przedwczesne. Ten, kto to robi, uprawia szaber polityczny."
Aleksander Kwaśniewski
"Zaczyna panować ścierwnictwo polityczne."
Krzysztof Szamałek
"Nie jestem upoważniony do kierowania akcją (powodziową). Koorydnowałem tylko działania służb publicznych w dziedzinie ratownictwa."
Zbigniew Sobotka
"Nie wiem, jaka jest sytuacja powodziowa, bo pół dnia byłem na grzybach."
Krzysztof Szamałek
"(o trzaśnięciu drzwiami przez Kalinowskiego) Nastąpiło zdenerwowanie wicepremiera."
Andrzej Piłat
"Raz, w Barczewie, facet z nożem usiłował zajść Adama od tyłu. Na szczęście to zauważyłam i z kolegą powstrzymaliśmy napastnika."
Katarzyna Glapińska, żona Adama Glapińskiego
"Nie łudźmy się, nasi ministrowie też mają kochanki."
Mikołaj Kozakiewicz
"Wyślijcie wnuków łomżyńskich komunistów na Białoruś!"
Ryszard Bender
"(o Macieju Jankowskim) Obce mu jest przesłanie wielkiego katolickiego i narodowego ruchu Solidarność."
Zygmunt Wrzodak
"Działacze z Ursusa zachowują się zupełnie nienormalnie. To nie są robotnicy, to nie jest fabryka, to jest stanowisko kilku zboczonych facetów z Zygmuntem Wrzodakiem na czele."
Maciej Jankowski
"Z koalicjantem należy postępować wg. przepisów na niektórych butelkach. Przed użyciem wstrząsnąć."
Bogdan Pęk
"(o Oleksym) Są od niego więksi, bardziej kochający Zwiazek Radziecki."
Lech Wałęsa
"Partia TKM - Teraz, K..., My"
Jarosław Kaczyński
"(o oświadczeniu Wałęsy) Co z tego, że oświadczył. Wałęsa bredzi."
Józef Oleksy
"(o Sobotce) Jego dzieci wraz z teściową pobłogosławił nawet Ojciec Święty, o czym niejeden prawicowy polityk może tylko pomarzyć."
Józef Oleksy
"- A co pan zrobił z różańcem (od Papieża)?
- Oddałem teściowej. Bardzo się ucieszyła."
Leszek Miller
"Ofiarą tragedii padł 13-letni chłopiec, który (..) nie powinien przebywać na meczu."
Janusz Tomaszewski
"Uważam, iz Kościół katolicki powinien zostać zdelegalizowany. Cały kler powinno się zapakować w bydlęce wagony i wywieźć tam, gdzie jest jego miejsce, czyli do Watykanu."
Sławomir Walecki, Frakcja Mlodych SdRP
"Powiem teraz, co mi powiedzialo kilkaset, a może nawet kilkadziesiąt osób z klubu."
Marian Krzaklewski
"(do Krzaklewskiego) Z twarzy zniknął panu ten uśmiech, taki sztuczny, wyreżyserowany, całkowicie wyborczy."
Izabela Sierakowska
"- Umówmy sie tak, że pan nie będzie sam sobie zadawał pytań, a potem na nie odpowiadał.
- Ale ja mówiłem na początku audycji, ze będę zadawał pytania retoryczne!"
Marian Krzaklewski
"Traktowanie posłów czy senatorów w kategoriach nienormalności psychiatrycznej obrażałoby naszych pacjentów, bo chorzy psychicznie nie są ludźmi nieuczciwymi, lecz cierpiącymi."
dr. Leoncjusz Leszczyński
"(o zwycięstwie AWS w wyborach) Po takim zwycięstwie trzeba się poważnie zastanowić, co dalej."
Marek Kempski
"Zgromadzenie Narodowe uchwaliło właśnie konstytucję dla bantystanu."
Jan Olszewski
"Czuję się jak dziewica wypchnięta przed ołtarz."
Kazimierz Kutz
"Ludzie mają polityków również po to, by się rozerwać."
Jacek Soska
"UW jest zacofana intelektualnie."
Marian Piłka
"(o meblach Forte) Reklama ukazała się nie za bardzo za moją zgoda."
Aleksander Kwaśniewski
"Lepiej, żeby pan Macierewicz ubiegał się o fotel w gabinecie psychiatrycznym niż o fotel poselski."
Leszek Miller
"(do Macierewicza) Pan jesteś nie całkiem zdrowy, a raczej całkiem chory i to nieuleczalnie."
Jerzy Dziewulski
"Lepiej być martwym niż czerwonym."
Jan Parys
"Stanęło na tym, ze pół Polski jest polskie, a pół komunistyczne. Połowa Polaków to Polacy, a druga połowa narodowości nie posiada."
Jaroslaw Marek Rymkiewicz
"Nadzieją Polski są dzisiaj chłopcy z Ligi Republikańskiej."
Jan Maria Rokita
"Koalicja (AWS-UW) jak dotąd przygotowała pakiety dwóch reform, które szumnie nazwała Pakietem. Dla mnie jest to pakiecik, a może nawet - pakieciątko."
Leszek Miller
"(o Niesiołowskim) Fanatyczny wróg czerwonego koloru, zresztą bolszewik z ducha, tyle że całkiem biały."
Aleksander Małachowski
"Będę interpelował, a jak nie będę mógł (interpelować), to zainterpeluję, bym mógł."
Wiesław Walendziak
"Józefa Zycha odwołaliśmy w związku z jego rezygnacją."
Aleksander Bentkowski
"To moja sprawa i guzik pani do tego."
Lech Wałęsa
"To mój debiut w operowaniu kropidłem."
Aleksander Kwaśniewski
"Kto za młodu nie był lewicowcem, na starość będzie świnią, ale jeśli na starość jest się lewicowcem, oznacza to, że człowiek urodził się durniem."
prof. Wiszniewski
"Unia od dnia wyborów nic innego nie robi, tylko narzeka. Przypomina jamnika biegającego wokół bernardyna i szczekającego, że jest najważniejszy."
Janusz Tomaszewski
"Jamnik (...) to niezwykle sympatyczny pies; on jest mały, on jest bardzo mądry. No tak, i umie gryźć też. Ale ja myślę, że podstawową sprawą jest to, że nigdy do tej pory żaden bernardyn z żadnym jamnikiem nie stworzył rządu."
Bronisław Geremek
"Ja myślę, że w jamniku jest coś z godności, w brytanie coś z ociężałości."
Janusz Onyszkiewicz
"Zgodnie z prawem to można się nie myć pod pachami."
Wojciech Cejrowski
"- Możecie sobie mruczeć!
- Ja mruczałam? Ja?
- A czy ja mówiłem, że pani???"
posłowie Kazimierz Janik i Jolanta Banach
"Po posiedzeniu Komisji Krajowej wróciłem do domu i miałem tylko godzinę na spakowanie się, rozmowę z rodziną i przypilnowanie lekcji Piotrusia. Wtedy zdałem sobie sprawę, że to nie ma sensu."
Marian Krzaklewski
"Mamy jednego agenta w naszym konsulacie. Powiem szczerze - jest nim przebywający na ważnym zadaniu kot Patryk."
Walerij Szwiec, konsul Rosji w Poznaniu
"Zobaczycie państwo, że niestety znów wyjdzie na moje. Jest mi przykro."
Jerzy Dziewulski"
"Pan nam wmawia dziecko w brzuch."
Czesław Bielecki
"Odzywa sie pan, który podał pro.. bez pardonu, że ja jestem po wypadku i mam w głowie metal. Ale myślę, że pan Tarka ma większy metal, chyba zardzewiały, skoro rozpowszechnia takie brednie."
Zenon Rumiński
"W Polsce dominuje system wartości chrześcijańskich. (zaczyna przecierać oko) Jakoś nie widzę innego."
Tomasz Wełnicki
"Polska stara się dogonić Europę Zachodnią, a w niektórych dziedzinach już ją przegoniła: panuje większa swoboda erotyczna, a pornografia jest dostępna wszędzie."
Józef Glemp
"(o urzędzie prezydenta) Postuluję w ogóle rezygnację z tego urzędu."
Lech Wałęsa
"Homoseksualizm jest niemoralny."
Kazimierz Kapera
"Kosciół nie może odpowiadać za ujadanie podwórkowych kundelków."
Józef Glemp
"Nie jest ważne, czy w Polsce będzie kapitalizm, wolność słowa, czy w Polsce będzie dobrobyt, ważne, żeby Polska była katolicka."
Henryk Goryszewski
"Polska klasa polityczna to banda chamowatych, spoconych w pogoni za władzą meżczyzn."
Andrzej Celiński
"Mówie bez kartki, z głowy, czyli z niczego."
Zdzisław Grudzień
"Ja się nie bawię w wojenki u góry."
Lech Wałęsa
"Jako meżczyzna noszę przy sobie narzędzie gwałtu."
Andrzej Kern
"Dzieci, które nie dostają w skóre, są bardziej histeryczne i mniej wspołczujące."
Marek Jurek
"Mówiąc po lewicowemu: nie daj Boże!"
Wladysław Adamski, poseł SLD
"Proszę posła Janickiego o wyjaśnienie sensu swojej wypowiedzi."
Stanisław Zając, wicemarszałek Sejmu
"Jeżeli znajdzie się urząd, który ma te właśnie za słabe okulary i oprawka mu się nie trzyma, to nie jest to tragedia."
Adam Zieliński
"Parambuła konstytucyjna."
Lech Wałęsa
"Ogłosiliśmy więc wtorki protestu, co tydzień będzie ostrzej."
Andrzej Lepper
"Zakres prezesa NIK jest tak szeroki, że może on zawierać głos w każdej chwili"
Józef Zych, PSL
"Doszedłem do wniosku na podstawie obserwacji zachowań, postaw i wypowiedzi, że pan Niesiołowski może, powiadam, może cierpieć na zespół pomiesiączkowy u meżczyzn związany z przerostem prostaty i zmniejszoną sekrecją testosteronu, co może wpływać na psychikę doprowadzając do depresji, co w jego przypadku przeradza się w agresję."
dr med. Jerzy Borewicz
"Jestem zdecydowanie za modą topless. Gdy byłem we Francji, gdzie opalanie bez biustonosza jest bardzo popularne, wspaniałe widoki wyjątkowo cieszyły moje oczy. Trzeba zachęcać polskie kobiety, by wzorem siostrzyc z UE przełamywały swe obawy i zdejmowały biustonosze. W końcu wchodzimy do Europy."
Leszek Miller
"Ja nie biegam jak kot z pęcherzem."
Adam Słomka
"I kto będzie odpowiedzialny za upadek... nie, z angielska to by bylo "failure"..."
Andrzej Mirecki
"(o haśle "Gwiżdż na pryszcz") Kiedy dzieci dowcipkują, że nie powinienem wyciskać pryszczy, wtedy się irytuję. Wyciskanie pryszczy jest takie niemęskie, a ja jestem chłop, a niejakiś wygniatacz krost."
Jerzy Gwiżdż
"- Andrzej Gasienica-Makowski (...) zadał mi kiedyś taką zagadkę: co jest szczytem aborcji? Odpowiedź brzmiała: Usunąć Gwiżdża z BBWR. Podoba się panu ten dowcip?
-Ja w ogóle nie wiem, czy to jest dowcip. To raczej coś w stylu pełzającej gąsienicy. Gdyby on powiedział "wyskrobać Gwiżdża", to bym zrozumiał, ale usunąć?"
Sławomir Kmiecik i Jerzy Gwiżdż
"Włos się jeży na głowie, jak kto ma."
Józef Oleksy
"(o Aleksandrze Jakubowskiej) Mężne serce w kształtnej piersi."
Leszek Miller
"Teraz zabierze głos mój przyjaciel, Janusz Onyszkiewicz, pradziadek dzieci Józefa Piłsudskiego."
Seweryn Jaworski
"Dodatnie i ujemne plusy."
Lech Wałęsa
"Zapraszam Lecha Kaczyńskiego z żona i Jarosława Kaczyńskiego z mężem."
Lech Wałęsa
"Moje dzisiejsze oświadczenie chciałem poświęcic gen. Pinochetowi, ale jak na was patrzę, panowie z SLD, to dochodzę do wniosku, że trzeba go naśladować."
Michał Kamiński
"Kwaśniewski został prezydentem wszystkich UB-ków."
Janusz Pałubicki
"(o posłach ZCHN) Najwyraźniej naciska panom pęcherz na mózg."
Marek Lewandowski
"Ten rząd, ten parlament zrobił dużo teoretycznie, ale w praktyce wygłosił orędzie w piwnicy, gdzie były cztery myszy i guzik z tego jest."
Lech Wałęsa
"Chcę być wygodnym, leniwym prezydentem."
Lech Wałęsa
"(o swojej żonie) Urodzona w sercu amazońskiej dżungli ma specjalne zdolności intuicyjne i uzdrowicielskie, jest więc mi w trakcie kampanii wyborczej ogromnie potrzebna."
Stanisław Tymiński
"Jak ja słyszę te popisy polityków, to naprawdę nie wiem, czy mam wziąść na kolano i wpalić tak po pieć klapsów tym Wajdom, tym Szczypiorskim."
Lech Wałęsa
"(w 1990) Oczekuję, że przynajmniej trzech premierów i trzy rządy padną w ciągu następnych 5 lat. Premierzy będą jak zderzaki w samochodzikach w lunaparku."
Lech Wałęsa
"(o Tymińskim) Ja mam koło siebie takich dwóch, co go mogą kupić. Nawet święty człowiek, który przyjeżdża z zagranicy, mówi w innym języku, nic tu nie poradzi. Tu nie wystarczy parę dolarków mieć w kieszeni."
Lech Wałęsa
"(o Tymińskim) Jest tu luka w ordynacji, bo żeby być prezydentem, trzeba w Polsce mieszkać, a on z buszu pochodzi. Jeżeli kiepsko zagłosujemy, to będzie Wałęsa i Tymiński w drugiej turze, będzie to obraza majestatu Rzeczpospolitej."
Lech Walesa
"(o Wałęsie) Ten cwaniak z Gdańska."
Stanisław Tymiński
"W poniedzialek rano, niezależnie od wyników głosowania, złożę protest do Państwowej Komisji Wyborczej, gdyż to nie były wolne wybory. Ludzie byli zastraszeni i bici. Dzieci były zastraszone, otruto nawet psy."
Stanisław Tymiński
"Przed władzami Rzeczypospolitej stoi tytaniczny wysiłek, jak odbudować poziom pierwiastka militarnego w naszym państwie."
gen. Tadeusz Wilecki
"Pan Lepper nie jest bohaterem mojej bajki."
Włodzimierz Cimoszewicz
"Trzeba dojść do filozofii pewnej łysości."
Józef Oleksy
"Pan Kalisz, szef kancelarii prezydenta Rzeczpospolitej, oświadczył 2 tygodnie temu, że prezydent przekazał premierowi 7 osób z zasobów archiwalnych służb specjalnych, ktore są w rządzie."
Adam Słomka
"(do Słomki) Ty palancie!"
Stefan Niesiołowski
"Czy teraz płyn po goleniu "Old Spice" będzie tłumaczony w zależności od upodobań jako "stara przyprawa" lub "stary smród"?
Jerzy Osiatynski
"Ani "Old Spice" ani znacznie bliżysz mi Johnny Walker nie będą tłumaczone."
Michał Kamiński
"Hot Dog" nie będzie tłumaczony jako "gorący pies". Trudno pójść do kiosku i poprosić o "gorącego psa". To dziwaczne."
Stefan Niesiołowski
"Gruby to jest pan poseł Wełnicki, a ta książeczka jest cienka."
Marek Olszewski
"Ważne jest nie tylko to, abyśmy mieli czyste ręce i czyste nogi, ale również i inne członki!"
Ryszard Czarnecki
"Widziałem oborę na miarę XXI wieku. Miałem wrażenie, że krowy przed wyjściem z niej czeszą się i myją zęby."
Aleksander Kwaśniewski
"Pan Kalisz pornominister znakomicie pasuje do pornoprezydenta. Mamy sojusz pornogrubasów i można im pogratulować."
Stefan Niesiołowski
POLITYKA ZAGRANICZNA
"Dobry Czech to taki Niemiec, który mówi po czesku."
Vaclav Klaus, Czechy
"(do Arnolda Schwarzeneggera) Obejrzałem wszystkie pana filmy i może powinienem działać jak pan."
Benjamin Netaniahu
"Intelektualista to człowiek o poglądach lewicowych."
Dario Fo, Nobel 1997
"Nie ma człowieka, nie ma i problemu."
Józef Stalin
"Tyfus to straszna choroba. Kończy się śmiercią albo kretynizmem. Mogę coś na ten temat powiedzieć."
Patrice de Mac-Mahon, prezydent Francji 1873-9
"To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram."
Jean Baptiste de Colbert
"Po objęciu przez nas rządów okazało się, że sytuacja wygląda tak fatalnie, jak przedstawiliśmy to w naszej kampanii."
J. F. Kennedy, prezydent USA
"Głównym hasłem socjalizmu jest dzisiaj skuteczność."
Fidel Castro, szef Kuby
"Prezydent Jelcyn żyje."
Sergiej Jastrzebski, rzecznik Jelcyna
"(o rzece Jordan) Czego też propaganda nie może zrobić z byle rzeczki."
Henry Kissinger

Katarzyna Figura



Katarzyna Małgorzata Figura (ur. 22 marca 1962 w Warszawie) – polska aktorka filmowa, telewizyjna i teatralna. W 1985 roku ukończyła PWST w Warszawie, edukację kontynuowała w paryskim Conservatoire d'Art Dramatique. Jest jedną z najbardziej znanych i najpopularniejszych aktorek współczesnego polskiego kina. Obsadzana najczęściej w rolach seksbomb, prostytutek, żon bogaczy, ostatnio radykalnie zmieniła swój filmowy wizerunek na rzecz postaci kobiet dojrzałych.
Nie rezygnuje z występów w telewizji. Przez wiele lat grała w pojedynczych odcinkach popularnych sitcomów, od 2005 roku regularnie w serialu Wiedźmy.
Rok wcześniej powróciła po wieloletniej przerwie do teatru. Jej rola w Alina na zachód Pawła Miśkiewicza w warszawskim Teatrze Dramatycznym została wysoko oceniona przez krytykę. Specjalnie dla niej ogoliła włosy na głowie, ostatecznie zrywając z wizerunkiem seksbomby.
Wystąpiła w VII edycji programu Taniec z gwiazdami. Jej partnerem był Rafał Maserak. Odpadła w trzecim odcinku.

Kariera zawodowa

Pod koniec lat 80., jeszcze przed ukończeniem szkoły aktorskiej, wystąpiła w epizodach u znanych reżyserów: Krzysztofa Kieślowskiego (Bez końca), Wojciecha Jerzego Hasa (Osobisty pamiętnik grzesznika) i Roberta Glińskiego (Rośliny trujące). Jej pierwszą dużą rolą była postać Once w Ga, ga. Chwała bohaterom Piotra Szulkina. W tej, jak i kilku późniejszych (w Kingsajzie Juliusza Machulskiego i — w pierwszej głównej roli — w Pierścieniu i róży Jerzego Gruzy), czarowała dziewczęcym urokiem, zmysłowością oraz urodą. Po Pociągu do Hollywood (1987) Radosława Piwowarskiego, gdzie wcieliła się w postać sympatycznej, naiwnej Marioli Wafelek, marzącej o karierze aktorki w Stanach Zjednoczonych, została nazwana symbolem seksu oraz polską Marilyn Monroe. Uważa się, że w filmie Kingsajz (1987) zagrała jedną z najseksowniejszych scen[1] w historii polskiego kina.
Sama Figura wkrótce potem również spróbowała kariery międzynarodowej. Wystąpiła w rolach drugoplanowych w produkcjach węgierskich (m.in. u Miklósa Jancsó), czechosłowackich, hiszpańskich, włoskich, a także drugorzędnych francuskich, a nawet w jednym z odcinków erotycznej serii Zalmana Kinga Wspomnienia czerwonego pantofelka. Wyjątkiem były, wprawdzie epizody, ale w uznanych filmach u Roberta Altmana — w nagrodzonym na Festiwalu w Wenecji Graczu i Prêt-à-porter.
W tym samym czasie w filmach krajowych, głównie komediach, kontynuowała z różnymi modyfikacjami charakterologicznymi pamiętany z Pociągu do Hollywood model naiwnej, zmysłowej dziewczyny, epatującej erotyzmem i podkreślającej swoją seksualność. W nieco inny sposób wprowadził aktorkę do swoich filmów Andrzej Kondratiuk (Mleczna droga gdzie zagrała Śmierć, Wrzeciono czasu i Słoneczny zegar), który w tych osobistych, filozoficznych obrazach wydobył z Figury delikatność i — nie rezygnując z podkreślania atutów fizycznych — piękno, będące u niego częścią malowniczej przyrody.
Postaciom stworzonym pod koniec lat 90. do powabu i wdzięku dodała autoironię, siłę i determinację. Próbkę komediowego talentu dała w Kilerze, przeboju kasowym Juliusza Machulskiego. Krytyka wysoko oceniła jej drugoplanowe role w Ajlawju Marka Koterskiego (za którą otrzymała pierwszą nagrodę na FPFF w Gdyni), Historiach miłosnych Jerzego Stuhra i Zakochanych Piotra Wereśniaka, gdzie wcieliła się w postać pani Bobickiej. W tym czasie zaczęła pojawiać się w telewizyjnych sitcomach jako "special guest star".
Nie rezygnując z dowcipnych, a nawet parodystycznych wcieleń swojego młodzieńczego wizerunku (np. w Szczęśliwego Nowego Jorku Janusza Zaorskiego, czy Karierze Nikosia Dyzmy Jacka Bromskiego, także epatująca dosłowną erotyczną napastliwością Podstolina w Zemście Andrzeja Wajdy), od początku XXI wieku częściej wybiera role bogatszych wewnętrznie, często udręczonych lub rozczarowanych życiem doświadczonych kobiet. Taka była m.in. w wyrazistym epizodzie w Pianiście Romana Polańskiego, w Ubu Królu Szulkina (druga nagroda w Gdyni) i — przede wszystkim — w Żurku Ryszarda Brylskiego.
W 2004 roku po wieloletniej przerwie powróciła też do teatru. Od 2006 roku jest aktorką Teatru Dramatycznego w Warszawie. Wcześniej — w latach 1985-1988 występowała na deskach Teatru Współczesnego.

Filmografia

2009 - Kochaj i tańcz jako Matka Hani
2008 - Karolcia (The Magic Stone) jako sąsiadka
2008 - To nie tak jak myślisz, kotku jako Żona Hoffmana
2007 - Aria Diva jako Joanna
2006 – Summer Love jako "kobieta szeryfa"
2006 – Wszyscy jesteśmy Chrystusami jako "urzędniczka USC"
od 2006 – Pogoda na piątek (serial) jako "Anna Lewicka, matka Bartka i Michała"
od 2005 – Wiedźmy (serial) jako "Mariola"
2005 - 2009 – Niania (serial, odc. 18,112,113) jako "Joanna Skalska, siostra Maksymiliana"
2004 – Stacyjka (serial) jako "Anda Szulc, żona burmistrza"
2003 – Żurek jako "Halina Iwanek"
2003 – Ubu Król jako "Ubica"
2003 – Karolcia jako "Leśniewska"
2002 – Pianista jako "sąsiadka"
2002 – Zemsta jako "Podstolina"
2002 – Kariera Nikosia Dyzmy jako "pielęgniarka"
2001 – Stacja jako "żona Wolańskiego"
2001 – Na dobre i na złe (serial, odc.76) jako "Aneta, narzeczona Leona"
2001-2002 – Lokatorzy (serial, odc.63, 65, 67, 68, 70, 72 i 86) jako "Kalina"
2000 – Zakochani jako "Edyta Bobicka"
1999 – Świat według Kiepskich (serial, odc.21) jako "Królewna"
1999 – Policjanci (serial, odc.6) jako "Kamila"
1999 – Kiler-ów 2-óch jako "Rysia Siarzewska"
1999 – Badziewiakowie (serial, odc.9) jako "wychowawczyni"
1999 – Ajlawju jako "Gosia, miłość Adasia Miauczyńskiego"
1998 – Złotopolscy (serial, odc.20) jako "sołtysowa Kryśka Michalakowa"
1998 – Złoto dezerterów jako "Basia Gołąbek, konkubina Kani"
1997 – Szczęśliwego Nowego Jorku jako "Teresa "Teriza"
1997 – Słoneczny zegar jako "Matylda"
1997 – Prostytutki jako "Grazia"
1997 – Kiler jako "Rysia Siarzewska"
1997 – Historie miłosne jako "Kryśka Filipowa"
1996 – Niemcy jako "Marika, kochanka Williego"
1996 – Autoportret z kochanką jako "Diana"
1995 – Wrzeciono czasu jako "Matylda"
1994 – Prêt-à-porter jako "asystentka Sissy"
1992 – Gracz jako "Kasia Figura"
1991 – Panny i wdowy jako "Karolina, córka Eweliny"
1991 – Obywatel świata jako "Kaśka, dziewczyna Janka"
1990 – Świnka jako "Dolores Mendoza, przyjaciółka Lucy"
1990 – Mleczna droga jako "Śmierć"
1989 – Rififi po sześćdziesiątce (film tv) jako "Eliza"
1989 – Porno jako "Superblondyna"
1989 – Estacion Central jako "Elena"
1988 – Nebojsa jako "Elena"
1988 – W klatce jako "Marta"
1987 – Szornyek Evadja jako "Anabella"
1987 – Pociąg do Hollywood jako "Mariola Wafelek"
1987 – Kingsajz jako "Ala"
1987 – Komediantka (serial) jako "aktorka Mimi Zarzecka"
1986 – Komediantka jako "aktorka Mimi Zarzecka"
1986 – Pierścień i róża jako "Rózia"
1985 – Rośliny trujące (film tv) "Goga Saganka"
1985 – Osobisty pamiętnik grzesznika przez niego samego spisany jako "Cyntia"
1985 – Ga, ga. Chwała bohaterom jako "Once"
1984 – Bez końca jako "asystentka hipnotyzera"
1983 – Przeznaczenie jako "Laura"
1979 – Mysz (film tv) jako "uczennica"

Nagrody

1999 — XXIV Festiwal Polskich Filmów Fabularnych:
Nagroda za pierwszoplanową rolę kobiecą za Ajlawju
2003 — XXVIII Festiwal Polskich Filmów Fabularnych:
Nagroda za pierwszoplanową rolę kobiecą za Ubu Król
Polskie Nagrody Filmowe – Orły:
2004 – nominacja Najlepsza aktorka pierwszoplanowa za Ubu Król
2003 – Najlepsza aktorka pierwszoplanowa za Żurek
2002 – nominacja Najlepsza aktorka pierwszoplanowa za Zemstę
2001 – nominacja Najlepsza aktorka drugoplanowa za Zakochanych
Złota Kaczka, nagroda dla najpopularniejszej aktorki, przyznawana przez czytelników miesięcznika Film (1988 i 1998)

Ciekawostki

Ma troje dzieci: syna Aleksandra (ur. 1987),z poprzedniego małżeństwa z Janem Chmielewskim, oraz dwie córki — Koko Claire Figura-Schoenhals (ur. 24 października 2002) i Kaszmir Amber Figura-Schoenhals (ur. 12 lutego 2005). Od maja 2000 roku jest żoną Kaia Schoenhalsa.
Biegle włada językiem angielskim, francuskim i rosyjskim.
Pełniła honorową funkcję Ambasadora Fundacji Mam Marzenie.
Od października 2006 roku zasiadała w jury programu Supertalent w TVP2 wraz z Moniką Richardson, Bogusławem Kaczyńskim i Wojciechem Cejrowskim.
W połowie lat 90. firmowała swoim nazwiskiem erotyczną linię telefoniczną.
Wystąpiła w 28 scenach rozbieranych w 17 produkcjach filmowych.

Książki

Po dzisiejszej wizycie w Empiku wzbogaciłem się o:

Nic do stracenia - Lee Child
Mroczny zbawiciel t2 - Miroslav Zamboch
Choragiew Michała Anioła- Adam Przechrzta
Piety elefant - Terry Pratchett
Gringo wśród dzikich plemion - Wojciech Cejrowski
Kłamca 3 - Jakub Ćwiek
Miecz i kwiaty - Marcin Mortka
Nekromeron - Ugrimowie
Płomień i krzyż - Jacek piekara

To tyle na razie;] jak dostanę wypłatę to się pewnie coś dokupi

A moja lista książek wygląda tak:
Spoiler:


Lp Autor Tytuł
1 Abbot, Jeff - Panika
2 Akunin, Borys - Gambit turecki
3 Antologia - Niech żyje Polska. Hura! T1, T2
4 Antologia - Deszcze niespokojne
5 Antologia - A.D XIII T1, T2
6 Baldacci, David - Oddział 666
7 Baldacci, David - Krytyczny moment
8 Baldacci, David - Kolekcjonerzy tajemnic
9 Baldacci, David - Klub wielbłądów
10 Beckett, Simon - Zapisane w kościach
11 Brown, Dan - Znikający punkt
12 Brown, Dan - Kod Leonarda da Vinci
13 Brown, Dan - Cyfrowa twierdza
14 Brown, Dan - Anioły i demony
15 Bułhakov, Michaił - Mistrz i Małgorzata
16 Cejrowski, Wojciech - Gringo wśród dzikich plemion
17 Child , Lee - Wróg bez twarzy
18 Child , Lee - Umrzeć próbując
19 Child , Lee - Siła perswazji
20 Child , Lee - Nic do stracenia
21 Child , Lee - Jednym strzałem
22 Child , Lee - Elita zabójców
23 Child , Lee - Echo w płomieniach
24 Child , Lee - Bez litości
25 Christie, Agatha - Wczesne sprawy Poirota
26 Christie, Agatha - Pora przypływu
27 Christie, Agatha - Poirot prowadzi śledztwo
28 Christie, Agatha - Po pogrzebie
29 Christie, Agatha - Niemy świadek
30 Christie, Agatha - Niedziela na wsi
31 Christie, Agatha - Morderstwo w zaułku
32 Christie, Agatha - Kot wśród gołębi
33 Clancy, Tom - Kolekcjoner
34 Clancy, Tom - Czerwony sztorm
35 Clancy, Tom - Bez skrupułów
36 Clarkson, Jeremy - Wściekły od urodzenia
37 Clarkson, Jeremy - Wiem że masz duszę
38 Clarkson, Jeremy - Świat wg. Clarksona 2
39 Clarkson, Jeremy - Świat wg. Clarksona
40 Coben, Harlan - W głębi lasu
41 Coben, Harlan - Tylko jedno spojrzenie
42 Coben, Harlan - Ostatni szczegół
43 Coben, Harlan - Obiecaj mi
44 Coben, Harlan - Niewinny
45 Coben, Harlan - Nie mów nikomu
46 Coben, Harlan - Najczarniejszy strach
47 Coben, Harlan - Krótka piłka
48 Coben, Harlan - Jedyna szansa
49 Coben, Harlan - Jeden fałszywy ruch
50 Coben, Harlan - Błękitna krew
51 Coben, Harlan - Bez skrupułów
52 Coben, Harlan - Bez pożegnania
53 Coben, Harlan - Aż śmierć nas rozłączy
54 Connelly, Michael - Zagubiony blask
55 Cook, Robin - Wstrząs
56 Cook, Robin - Nosiciel
57 Cook, Robin - Dewiacja
58 Crichton, Michael - Wyższa konieczność
59 Crichton, Michael - Państwo strachu
60 Cussler, Clive - Zloto Inków
61 Cussler, Clive - Vixen 03
62 Cussler, Clive - Smok
63 Cussler, Clive - Skarb Dżyngis-Chana
64 Cussler, Clive - Sahara
65 Cussler, Clive - Podnieść TITANICA
66 Cussler, Clive - Operacja HF
67 Cussler, Clive - Odyseja trojańska
68 Cussler, Clive - Czarny wiatr
69 Cussler, Clive - Cerber
70 Cussler, Clive - Atlantyda odnaleziona
71 Ćwiek, Jakub - Liżąc ostrze
72 Ćwiek, Jakub - Kłamca 3: Ochłap sztandaru
73 Ćwiek, Jakub - Kłamca 2 .Bóg marnotrawny
74 Ćwiek, Jakub - Kłamca
75 Deaver, Jeffery - Zegarmistrz
76 Deaver, Jeffery - Tańczący trumniarz
77 Deaver, Jeffery - Spirale strachu
78 Deaver, Jeffery - Puste krzesło
79 Deaver, Jeffery - Mag
80 Deaver, Jeffery - Kolekcjoner kości
81 Deaver, Jeffery - Kamienna małpa
82 Deaver, Jeffery - Dwunasta karta
83 Dębski, Eugeniusz - Wydrwiząb
84 Dębski, Rafał - Kiedy Bóg zasypia
85 Dębski, Rafał - Gwiazdozbiór kata
86 Eco, Umberto - Imię róży
87 Folsom, Allan - Tożsamość
88 Forsyth, Frederick - Weteran
89 Forsyth, Frederick - Psy wojny
90 Forsyth, Frederick - Mściciel
91 Forsyth, Frederick - Dzień szakala
92 Grange, Jean Christophe - Imperium wilków
93 Griffin, W.E.B - Zakładniczka
94 Griffin, W.E.B - Z rozkazu prezydenta
95 Griffin, W.E.B - Strzelcy
96 Grisham, John - Wielki gracz
97 Grisham, John - Ostatni sędzia
98 Grisham, John - Król afer
99 Grisham, John - Klient
100 Grisham, John - Bractwo
101 Grzędowicz, Jarosław - Wypychacz zwierząt
102 Grzędowicz, Jarosław - Księga jesiennych demonów
103 Haig, Brian - Tajna sankcja
104 Haig, Brian - Spisek
105 Haig, Brian - Koń trojański
106 Harris, Thomas - Hannibal
107 Heller, Joseph - Paragraf 22
108 Kańtoch, Anna - 13 anioł
109 Katzenbach, John - Opowieść szaleńca
110 Kellerman, Jonathan - Wściekłość
111 Kellerman, Jonathan - Test krwi
112 Kellerman, Jonathan - Terapia
113 Kellerman, Jonathan - Klub spiskowców
114 Kellerman, Jonathan - Cicha wspólniczka
115 King, Stephen - Sklepik z marzeniami
116 Knapp, Radek - Lekcje pana Kuki
117 Komuda, Jacek - Wilcze gniazdo
118 Komuda, Jacek - Imię bestii
119 Komuda, Jacek - Czarna bandera
120 Koontz, Dean - Trzynastu apostołów
121 Korneew, Paweł - Sopel T1,T2
122 Kossakowska, Maja Lidia - Więzy krwi
123 Kossakowska, Maja Lidia - Siewca wiatru
124 Kossakowska, Maja Lidia - Obrońcy królestwa
125 Krajewski, Marek - Widma w mieście Breslau
126 Krajewski, Marek - Śmierć w Breslau
127 Krajewski, Marek - Koniec świata w Breslau
128 Krajewski, Marek - Festung Breaslau
129 Krajewski, Marek - Dżuma w Breslau
130 Krajewski, Marek - Aleja samobójców
131 Kres, Feliks W. - Piekło i szpada
132 le Carre, John - Wierny ogrodnik
133 le Carre, John - Pieśń misji
134 Lovercraft, H.P - Zew Cthulhu
135 Ludlum, Robert - Transkajca Rhinemanna
136 Ludlum, Robert - Protokół sigmy
137 Ludlum, Robert - Podstęp Prometeusza
138 Ludlum, Robert - Pakt Hollcrofta
139 Lumley, Brian - Źródło
140 Lumley, Brian - Wampiry
141 Lumley, Brian - Roznosiciel
142 Lumley, Brian - Nekroskop
143 Lumley, Brian - Mowa umarłych
144 Lynch, Scott - Kłamstwa Locke'a Lamorry
145 Mankell, Henning - Morderca bez twarzy
146 Martini, Steve - Stan oskarżenia
147 Moore, Michael - Stary co zrobiłeś z moim krajem?
148 Morrell, David - Podwójny wizerunek
149 Morrell, David - Piata profesja
150 Morrell, David - Ostre cięcie
151 Morrell, David - Ostatnia szarża
152 Morrell, David - Nocna zmiana
153 Morrell, David - Łowca
154 Morrell, David - Infiltratorzy
155 Morrell, David - Fałszywa tożsamość
156 Morrell, David - Bractwo róży
157 Morrell, David - Bractwo nocy i mgły
158 Morrell, David - Bractwo kamienia
159 Morrell, David - Akt desperacji
160 Mortka, Marcin - Miecz i kwiaty
161 Orbitowski, Łukasz - Pies i klecha. Przeciwko wszystkim
162 Pacyński, Tomasz - Smokobójca
163 Pacyński, Tomasz - Sherwood
164 Pacyński, Tomasz - Maskarada
165 Pacyński, Tomasz - Linia ognia
166 Patterson, James - Wielki zły wilk
167 Patterson, James - W sieci pająka
168 Patterson, James - Na szlaku terroru
169 Patterson, James - Mary, Mary
170 Patterson, James - Krzyżowiec
171 Patterson, James - Kolekcjoner
172 Patterson, James - Cztery ślepe myszki
173 Patterson, James - Cross
174 Pawlak. Romuald - Wilacza krew, smoczy ogień
175 Pawlak. Romuald - Bo to jest wojna, rzeź i rąbanka
176 Pearl, Matthew - Klub Dantego
177 Pearl, Matthew - Cień Poego
178 Piekara, Jacek - Świat jest pełen chętnych suk
179 Piekara, Jacek - Sługa boży
180 Piekara, Jacek - Rycerz kielichów
181 Piekara, Jacek - Przenajświętsza Rzeczpospolita
182 Piekara, Jacek - Płomień i krzyż
183 Piekara, Jacek - Młot na czarownice
184 Piekara, Jacek - Miecz aniołów
185 Piekara, Jacek - Łowcy dusz
186 Piekara, Jacek - Ani słowa prawdy
187 Piekara, Jacek - Alicja i czarny las
188 Piekara, Jacek - Alicja
189 Pilipiuk, Andrzej - Zagadka Kuby Rozpruwacza
190 Pilipiuk, Andrzej - Wieszać każdy może
191 Pilipiuk, Andrzej - Weżmisz czarno kure…
192 Pilipiuk, Andrzej - Kroniki Jakuba Wędrowycza
193 Pilipiuk, Andrzej - Czrownik Iwanow
194 Pilipiuk, Andrzej - Czerwona gorączka
195 Pratchett, Terry - Straż nocna
196 Pratchett, Terry - Piąty elefant
197 Pratchett, Terry - Kosiarz
198 Przechrzta, Adam - Choragiew Michała Anioła
199 Reich, Christopher - Konto numerowane
200 Reich, Christopher - Klub patriotów
201 Rogoża, Piotr - Po spirali
202 Sapkowski, Andrzej - Saga o wiedźminie
203 Sapkowski, Andrzej - Lex Perpetua
204 Sempe, Goscinny - Nowe przygody mikołajka 2
205 Sempe, Goscinny - Nowe przygody mikołajka
206 Silva, Daniel - Śmierć w wiedniu
207 Silva, Daniel - Spowiednik
208 Silva, Daniel - Posłaniec
209 Silva, Daniel - Książe ognia
210 Silva, Daniel - Angielski zabójca
211 Strong, Terrence - Zimny poniedziałek
212 Suskind, Patrick - Pachnidło
213 Szmidt, Robert J - Apokalipsa wg. pana Jana
214 Ugriumow, Oleg - Nekromeron
215 Wharton, William - Nie ustawaj w biegu
216 Zamboch, Miroslav - Sierżant
217 Zamboch, Miroslav - Na ostrzu noża T1, T2
218 Zamboch, Miroslav - Mroczny zbawiciel T1, T2
219 Zamboch, Miroslav - Krawędź żelaza T1, T2
220 Ziemiański, Andrzej - Zapach szkła
221 Ziemiański, Andrzej - Breslau forever

Bestsellery roku 2008

Rok 2008 w polskiej literaturze popularnej był okazją do obserwacji fascynującej walki dwóch pisarek o władanie nad duszami polskich czytelniczek.

Katarzyna Grochola – królowa tego typu literatury – obroniła wprawdzie pozycję najlepiej sprzedającej się autorki („Trzepot skrzydeł” – 161 484 sprzedane egzemplarze), ale Małgorzata Kalicińska, autorka „mazurskiej sagi”, wyprzedziła ją w ogólnej liczbie sprzedanych w ciągu roku książek. Tytuły Katarzyny Grocholi (prawa do większości z nich należały w roku 2008 do Wydawnictwa Literackiego) sprzedały się w 256 243 egz., wliczając w to także 23 224 egz. sprzedane przez Wydawnictwo W.A.B. To wspaniały wynik. Jest jednak w Polsce pisarka, którą czytelniczki darzą równie ciepłym uczuciem. Jest nią oczywiście Małgorzata Kalicińska. Trzy jej książki są w pierwszej piątce literatury polskiej, a łączna ich sprzedaż wyniosła aż 352 000 egz. By zwiększyć siłę argumentu o relaksacyjnej, przyjemnościowej funkcji literatury popularnej, wystarczy podać, że te dwie pisarki sprzedały łącznie ponad 608 000 egz. swoich książek. Jak widać, Polacy (a może precyzyjniej Polki) jeszcze nie zapomnieli, że oczy służą także do czytania.

Zestawienie literatury obcej nie może budzić zdziwienia. Ostatni tom magicznych przygód Harry’ego Pottera musiał wygrać, i tak właśnie się stało. Wynik (595 000 egz.) jest jednak nieco słabszy od oczekiwanego. Zwraca również uwagę wspaniały wynik nowej powieści Carlosa Ruiza Zafóna „Gra anioła”, nawiązującej intrygą do sławnego „Cienia wiatru”. Uzyskanie poziomu ponad 171 000 egz. w ciągu sześciu tygodni (powieść pojawiła się na rynku 14 listopada 2008 r.) jest wynikiem zupełnie wyjątkowym. Zwracam również uwagę na to, że „Cień wiatru” jak zwykle (czyli od kilku lat) znalazł się na liście na bardzo wysokiej, siódmej pozycji – 69 600 egz. Czytelnicze podmioty są bardzo stałe, jak widać, w swoich autonomicznych wyborach i nikt (nawet krytycy) nie jest w stanie zmienić ich decyzji.

Literatura polska

1 Katarzyna Grochola „Trzepot skrzydeł” (Wydawnictwo Literackie)
– 161 484 egz.

2 Małgorzata Kalicińska „Dom nad rozlewiskiem” (Zysk i S-ka Wydawnictwo)
– 137 000 egz.

3 Małgorzata Kalicińska „Miłość nad rozlewiskiem” (Zysk i S-ka Wydawnictwo)
– 130 000 egz.

4 Waldemar Łysiak „Lider” (Wydawnictwo Nobilis)
- 110 000 egz.

5 Małgorzata Kalicińska „Powroty nad rozlewiskiem” (Zysk i S-ka Wydawnictwo)
– 85 000 egz.

6 Joanna Chmielewska „Rzeź bezkręgowców” (Kobra Media sp. z o. o.)
– 62 000 egz. (wartość szacunkowa)

7 Małgorzata Musierowicz „Sprężyna” (Akapit Press)
– 59 008 egz.

8 Monika Szwaja „Dziewice, do boju!” (Wydawnictwo SOL SC)
– 41 248 egz.

9 Olga Tokarczuk „Bieguni” (Wydawnictwo Literackie)
– 36 845 egz.

10 Monika Szwaja „Zatoka trujących jabłuszek” (Wydawnictwo SOL SC)
– 35 796 egz.

11 Andrzej Pilipiuk „Oko Jelenia. Droga do Nidaros” (Fabryka Słów)
– 32 000 egz.

12 Katarzyna Grochola „Podanie o miłość” (Wydawnictwo Literackie)
– 30 950 egz.

13 Jerzy Pilch „Marsz Polonia” (Świat Książki)
– 30 656 egz.

14 Barbara Jasnyk „Kaktus w sercu” (Wydawnictwo W.A.B.)
– 30 400 egz.

15 Ewa Siarkiewicz „Kuźnia na rozdrożu” (Świat Książki)
– 28 544 egz.

16 „Listy miłosne” (zbiór opowiadań znanych polskich autorów) (Świat Książki)
– 26 688 egz.

17 Andrzej Pilipiuk „Oko Jelenia. Srebrna Łania z Visby” (Fabryka Słów)
– 26 000 egz.

18 Bogusław Wołoszański „Testament Odessy” (Wydawnictwo Wołoszański)
– 25 050 egz.

19 Andrzej Pilipiuk „Oko Jelenia. Drewniana twierdza” (Fabryka Słów),
Jacek Piekara „Płomień i krzyż” T. I (Fabryka Słów)
– 25 000 egz.

20 Janusz L. Wiśniewski „Sceny z życia za ścianą” (Wydawnictwo Literackie)
– 23 452 egz.

21 Katarzyna Grochola „Upoważnienie do szczęścia” (Wydawnictwo Literackie)
– 22 382 egz.

22 Bronisław Wildstein „Dolina Nicości” (Wydawnictwo M)
– 21 700 egz.

23 Marek Krajewski, Mariusz Czubaj „Aleja samobójców” (Wydawnictwo W.A.B.)
– 20 573 egz.

24 Joanna Szczepkowska „Kocham Paula McCartneya” (Świat Książki)
– 18 479 egz.

25 Marcin Wolski „Noblista” (Zysk i S-ka Wydawnictwo)
– 18 350 egz.

Literatura obca

1 Joanne K. Rowling „Harry Potter i Insygnia Śmierci”. Tłum. Andrzej Polkowski (Media Rodzina)
– 595 000 egz.

2 Carlos Ruiz Zafón „Gra anioła”. Tłum. Katarzyna Okrasko, Carlos Marrodán Casas (Warszawskie Wydawnictwo Literackie Muza SA)
– 171 160 egz.

3 Paulo Coelho „Brida”. Tłum. Grażyna Misiorowska (Drzewo Babel)
– 149 050 egz.

4 Jennifer Lee Carrell „Szyfr Szekspira”. Tłum. Andrzej Grabowski (Świat Książki)
– 90 567 egz.

5 Cecelia Ahern „PS Kocham Cię!”. Tłum. Monika Wiśniewska (Świat Książki)
– 78 841 egz.

6 Christopher Paolini „Brisingr”. Tom 3 cyklu „Dziedzictwo”. Tłum. Paulina Braiter (Wydawnictwo Mag)
– 70 000 egz.

7 Carlos Ruiz Zafón „Cień wiatru” Tłum. Beata Fabjańska-Potapczuk, Carlos Marrodán Casas (Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA SA)
– 69 600 egz.

8 C.S. Lewis „Lew, czarownica i stara szafa” Tłum. Andrzej Polkowski (Media Rodzina)
– 63 500 egz.

9 Harlan Coben „W głębi lasu”. Tłum. Zbigniew A. Królicki (Wydawnictwo Albatros Andrzej Kuryłowicz)
– 60 720 egz.

10 Ian McEwan „Pokuta”. Tłum. Andrzej Szulc (Wydawnictwo Albatros Andrzej Kuryłowicz)
– 49 160 egz.

11 Stephen King „Ręka mistrza” Tłum. Michał Juszkiewicz (Prószyński i S-ka)
– 49 132 egz.

12 Woody Allen „Czysta anarchia”. Tłum. Wojsław Brydak (Rebis)
– 41 269 egz.

13 Gabriel García Márquez „Miłość w czasach zarazy”. Tłum. Carlos Marrodán Casas (Warszawskie Wydawnictwo Literackie Muza SA)
– 37 260 egz.

14 René Goscinny & Jean Jacques Sempé „Nowe przygody Mikołajka”. Tłum. Barbara Grzegorzewska (Wydawnictwo Znak)
– 35 168 egz.

15 Paulo Coelho „Alchemik” Tłum. Basia Stępień, Andrzej Kowalski (Drzewo Babel)
– 34 107 egz.

16 Orhan Pamuk „Stambuł. Wspomnienia i miasto” Tłum. Anna Polat (Wydawnictwo Literackie)
– 32 024 egz.

17 Mario Vargas Llosa „Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki”.Tłum. Marzena Chrobak (Wydawnictwo Znak)
– 30 104 egz.

18 Terry Pratchett „Piekło pocztowe”. Tłum. Piotr W. Cholewa (Prószyński i S-ka)
– 29 640 egz.

19 Terry Pratchett „Potworny regiment”. Tłum. Piotr W. Cholewa(Prószyński i S-ka)
– 27 474 egz.

20 Joanne K. Rowling „Harry Potter i kamień filozoficzny”. Tłum. Andrzej Polkowski (Media Rodzina)
– 27 000 egz.

21 Terry Pratchett „Straż nocna”. Tłum. Piotr W. Cholewa (Prószyński i S-ka)
– 26 922 egz.

22 Paulo Coelho „Jedenaście minut”. Tłum. Basia Stępień, Marek Janczur (Drzewo Babel)
– 26 784 egz.

23 Ken Follet „Świat bez końca”. Tłum. Grzegorz Kołodziejczyk, Zbigniew A. Królicki (Wydawnictwo Albatros Andrzej Kuryłowicz)
– 24 593 egz.

24 Angela Becerra „Przedostatnie marzenie”. Tłum. Elżbieta Komarnicka (Świat Książki)
– 24 016 egz.

25 Paulo Coelho „Czarownica z Portobello”. Tłum. Michał Lipszyc (Drzewo Babel)
– 23 954 egz.

Literatura faktu

1 Wojciech Cejrowski „Gringo wśród dzikich plemion” (Zysk i S-ka Wydawnictwo/ Wydawnictwo Bernardinum)
– 179 000 egz.

(Zysk i S-ka – 152 000 egz. oprawa miękka; Bernardinum – 27 000 egz. oprawa twarda).

2 Rhonda Byrne „Sekret” (Wydawnictwo Nowa Proza))
– 160 000 egz.

3 Wojciech Cejrowski „Rio Anaconda” (wydanie II poprawione) (Zysk i S-ka Wydawnictwo)
– 107 000 egz.

4 Jan Tomasz Gross „Strach. Antysemityzm w Polsce tuż po wojnie. Historia moralnej zapaści” (Wydawnictwo Znak)
– 81 318 egz.

5 Elizabeth Gilbert „Jedz, módl się, kochaj” (Rebis)
– 79 066 egz.

6 Norman Davies „Europa walczy 1939 – 1945. Nie takie proste zwycięstwo” (Wydawnictwo Znak)
– 73 921 egz.

7 Władysław Bartoszewski, Michał Komar „... mimo wszystko. Wywiadu rzeki część druga” (Świat Książki)
– 59 446 egz.

8 Waldemar Łysiak „Mitologia świata bez klamek” (Wydawnictwo Nobilis)
– 45 000 egz.

9 Jeremy Clarkson „Wściekły od urodzenia” (Wydawnictwo Insignis)
– 38 262 egz.

10 Jeremy Clarkson „Nie zatrzymasz mnie” (Wydawnictwo Insignis)
– 37 933 egz.

11 Tomasz Lis „My, naród” (Świat Książki)
– 34 701 egz.

12 Sławomir Cenckiewicz „Sprawa Lecha Wałęsy” (Zysk i S-ka Wydawnictwo)
– 33 000 egz.

13 Matka Teresa „Pójdź, bądź moim światłem. Prywatne pisma świętej z Kalkuty” (Wydawnictwo Znak)
– 32 439 egz.

14 Rafał Ziemkiewicz „Czas wrzeszczących staruszków” (Fabryka Słów)
– 30 000 egz.

15 Lech Wałęsa „Droga do prawdy – autobiografia” (Świat Książki)
– 25 027 egz.

16 Witold Bereś, Krzysztof Burnetko „Marek Edelman. Życie po prostu” (Świat Książki)
– 24 135 egz.

17 Randy Pausch, Jeffrey Zaslow „Ostatni wykład” (Wydawnictwo Nowa Proza)
– 24 000 egz.

18 David Servan – Schreiber „Antyrak” (Wydawnictowo Albatros Andrzej Kuryłowicz)
– 22 540 egz.

19 Małgorzata Szejnert „Czarny ogród” (Wydawnictwo Znak)
– 22 427 egz.

20 Guido Knopp „Tajemnice XX wieku” (Świat Książki)
– 22 223 egz.

21 Michel Schneider „Marilyn, ostatnie seanse” (Wydawnictwo Znak)
– 21 395 egz.

22 Witold Bereś, Artur Więcek „Baron” „Tischner – życie w opowieściach” (Świat Książki)
– 20 038 egz.

23 Jerzy Stuhr „Stuhrowie. Historie rodzinne”(Wydawnictwo Literackie)
– 19 950 egz.

24 Marco Politi „Papa Wojtyła. Pożegnanie” (Wydawnictwo Literackie)
– 17 960 egz.

25 Ryszard Kapuściński „Dałem głos ubogim” (Wydawnictwo Znak)
– 17 503 egz.

Źródło: Rzeczpospolita

Artykuł Piotra Skórzyńskiego.

Poniżej publikujemy tekst tragicznie zmarłego Piotra Skórzyńskiego.Trafność spostrzeżeń Pana Skórzyńskiego oceńcie Państwo sami.

Admin.

25.03.2008.
W 2007 r. w Polsce zaszedł fakt o znaczeniu dla całego świata. Po raz pierwszy mass-media samodzielnie wygrały wybory. PO to tylko ich przybudówka – a dokładnie kukiełki Układu, w którego sercu znajdują się Walter, Solorz, Lis, Michnik et Co. Ale nie będą ponosić odpowiedzialności. Sytuacja jest więc identyczna jak we wszystkich ustrojach monarchicznych: rządzi premier i jego ludzie, a gdy ludność zaczyna się burzyć z powodu głodu spowodowanego przez ich nieudolność – nieposzlakowany Władca zmienia tylko wezyra (zamiast głodu może to być też przegrana wojna).
Jest to ostateczna konsekwencja władzy propagandy – która w dobie telewizji okazała się w praktyce wszechmocna. Witkacy, który 80 lat temu wymyślił deformujące świadomość pigułki Murti-Binga, po prostu nie przewidział, że ludzi łatwiej będzie uzależnić od migoczącego ekranu.
Na temat tych „inżynierów” dwaj dysydenci węgierscy Gyorgi Konrad i Ivan Szelenyi (b. komuniści) opublikowali w 1978 r. we Frankfurcie n. Menem rozprawę polityczną pt. Die Intelligenz auf dem Weg zur Klassenmacht. Jej treścią była teza, że w komunizmie istnieją dwie antagonistyczne klasy: intelektualiści i robotnicy. Dysydenci to według nich margines klasy panującej – czyli intelektualistów (oraz technokratów politycznych, którzy swoją legitymację władzy czerpią z propagandy uprawianej przez tych pierwszych).
Leopold Tyrmand opisał tę warstwę bez taryfy ulgowej: W USA, nawet wśród wytrawnych specjalistów od komunizmu, panuje przekonanie, że wyższe sfery w społeczeństwie komunistycznym to członkowie partii i rządu, wyższej rangi wojskowi i wysoka kadra przemysłowa. Nic bardziej błędnego. Ci ludzie jedynie rządzą. (...) Prawdziwe wyższe sfery to ich lokaje – cyniczni intelektualiści, pisarze, artyści, żurnaliści, którzy za szeleszczące papierki i zwolnienie z odpowiedzialności sprzedają swoją gotowość do każdego fałszu.
W zamian zażywają dobrobytu, rozlicznych wojaży na Zachód, pokrywanych z państwowego portfela oraz seksualnego dolce vita z racji swej wyjątkowej pozycji społecznej. A najbardziej śmiechu warte, że zachodni politolodzy od komunizmu widzą w nich ludzi o szerokich horyzontach, postępowych sprzymierzeńców, przyszłe zagrożenie dla ortodoksji marksistowskiej; ich cynizm biorą za liberalizm, ordynarną pogoń za dobrobytem – za intelektualną wytworność.
Biedni, naiwni mieszkańcy Zachodu! Nie mogą pojąć, że w komunizmie wyższe sfery są najbardziej zaciekłym wrogiem wolności, Zachodu, Ameryki; z tej prostej przyczyny, że nie byłyby w stanie żyć w świecie wolnej konkurencji1.
Dziennikarze awansowali w Polsce do roli „inżynierów dusz” po 1944 r. Po latach członek Partii Jerzy Surdykowski, napisze w „Tygodniku Powszechnym”: W komunizmie dziennikarz-publicysta miał być lepiej wiedzącym i dalej widzącym „ojcem narodu”, wieść go jak pasterz ku jedynie słusznej przyszłości. Jak to ujął główny politruk Włodzimierz Sokorski: Kto ma mikrofon w ręku, ten ma rząd dusz.
Dariusz Fikus, przez 18 lat sekretarz „Polityki”, napisał w książce o stanie wojennym: Dobór w tym zawodzie polegał na selekcji ujemnej. Kariery robili szybko ludzie bezmyślni i posłuszni. Dziennikarze należeli do tej grupy społecznej, która dość obficie czerpała z dobrodziejstw „budowania drugiej Polski”. (...) Pętając się wokół władzy, pełnymi rękami zagarniali to, co z tego obficie w owych latach zaopatrzonego stołu spadało.
On sam, dodajmy, przyznał, że pozostał w tym zawodzie „z oportunizmu”. Ta cecha okazała się też przydatna później – można powiedzieć, że nagroda jego imienia jest jak najbardziej stosowna dla tego dziwnego tworu, jaki nazwano Trzecią RP.
Posiłkując się określeniem Władimira Bukowskiego, możemy uznać, że Polska w roku 1990 dostała się we władzę mieńszewików. Zamiast pałki i celi – wystarczała teraz groźba utraty dobrze płatnej posady, dotacji czy kredytu.
Paszport dla każdego wprowadził Rakowski 1 stycznia 1989 r. wolne wybory, jak ustalono przy Okrągłym Stole, miały się odbyć w czerwcu 1993 r. Ludzie z tzw. strony społecznej mieli natomiast w tym czasie przeprowadzić pseudomodernizację przemysłu, czyli zredukować stan zatrudnienia co najmniej o jedną trzecią. Komuniści nie byliby w stanie tego przeprowadzić, bo zmiótłby ich strajk generalny, ale Wałęsa z Mazowieckim plus tzw. Autorytety – jak najbardziej. Natomiast komuniści nigdy nie zamierzali oddać telewizji. „Gazeta Wyborcza” zaś stała się nowym Świętym Oficium podającym wyznawcom Michnika i Geremka, w co mają wierzyć danego dnia.
W teorii groźne było dla nich zniesienie cenzury; co odbyło się, trzeba przypomnieć, z wielkim mozołem, przełamując opór Mazowieckiego, którego rząd przeznaczył sporą kwotę w budżecie 1990 r. na jej funkcjonowanie. Okazało się jednak szybko, że cenzurę zewnętrzną zamieniono po prostu na wewnętrzną: redakcyjną. Najważniejsze stanowiska w mediach objęli albo b. konfidenci, albo ludzie, którzy dla kariery gotowi są poświęcić dawne poglądy, jak np. T. Wołek. Otoczywszy się ludźmi podobnymi do siebie, stworzyli barierę dla wszystkich – zwłaszcza swoich dawnych kolegów z podziemia – którzy żądali dekomunizacji i lustracji. Tym zostały tylko „Tygodnik Solidarność”, dogłębnie zinfiltrowany i z każdym miesiącem tracący na znaczeniu – oraz tytuły niskonakładowe, w rodzaju „Ładu” lub wcześniej niezwykle modnego miesięcznika michalitów „Powściągliwość i Praca”.
Gdy grupa Wachowskiego zadarła z innymi gangami z okazji afery Oleksego, ukazało się trochę artykułów o wpływach agentury i „nierozwiązanym” problemie lustracji. Układ zareagował 9 stycznia 1996 r., gdy świeżo upieczony min. spraw wew. Zbigniew Siemiątkowski oświadczył, że jest „wstrząśnięty” liczbą TW SB i UOP pracujących w różnych redakcjach. Co znaczyło: nie podskakujcie, bo kopie waszych teczek są w bezpiecznym miejscu.
Cenzura sięgnęła też wydawnictw. Paru autorów, żeby wydać książki antykomunistyczne, musiało założyć własne oficyny. Inni godzili się na nikłe nakłady, często brak honorariów – a czasem na skreślenia. Niektórych spotkało to już po śmierci, np. Jana Walca, człowieka, który nie mógł się pogodzić na moralne pustynnienie swojego środowiska – a jednocześnie nie potrafił z nim zerwać. Jego eseje oraz felietony z „Wokandy” i „Życia Warszawy” zebrała w 1995 r. efemeryczna oficyna „Szpak” w tomie Ja tu tylko sprzątam (tytuł odzwierciedlający rezygnację autora, który był jedną z czołowych postaci II obiegu przed 1980 r.). Otóż dziwnym trafem jednego z nich zabrakło: a mianowicie felietonu z 17 lutego 1991 r., gdzie Walc z całą mocą i zjadliwością kieruje się przeciw oficjalnej filozofii III RP, czyli Wszechwybaczania W Ciemno Gdyż Wszyscy Jesteśmy Grzeszni... (Przypomnijmy: tuż przed zamordowaniem ks. Jerzego Popiełuszki autorzy propagandy tłumaczyli, jak niechrześcijańskie są jego kazania, które wzniecają nienawiść).
Ludzie niezorientowani, tacy, którzy nie oglądali jego programu politycznego w gdańskiej TV, wiązali nadzieje z mianowaniem prezesem telewizji p. Wiesława Walendziaka, który – jak zwierzył się R. Bender, miał najlepsze rekomendacje: od samego Solorza.
Z powodów, których możemy się wciąż tyko domyślać, nie zrobił nic, by telewizję oddać narodowi; przeciwnie, wszystkie układy komunistyczne przetrwały nienaruszone. Programy i filmy pozostały równie czerwone jak przedtem (także od krwi). Ryszard Bender, swego czasu przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, miał dobry punkt obserwacji, gdy w formułował poniższe uwagi w połowie lat 90.: Walendziak uważa, że uległość i utrzymywanie status quo jest kompromisem. Kompromis to jednak układ pół na pół, a nie 92% do 8%. Smutne korowody z programem Elżbiety Jaworowicz, publiczne reprymendy prezesa skierowane do niej, to są rzeczy niewyobrażalne gdziekolwiek w Europie. (...) Jednego dnia przysyłał do mnie swojego bliskiego współpracownika z pytaniem, co ma robić – a drugiego oświadczał mi: „Moje układy z zarządem i radą nadzorczą są przyzwoite”. Odpowiedziałem więc, że skoro współpraca tak się dobrze układa, to nie rozumiem po co mnie pyta. Walendziak chce, by panowała cisza i by o sytuacji w zarządzie głośno nie mówić (Dodajmy sprawę blokowania transmisji z debaty sejmowej na temat działalności A. Kwaśniewskiego w ministerstwie młodzieży i sportu).
Espirt de corps tzw. pampersów, których wprowadził, wyjawił jeden z dziennikarzy, którzy wypowiadali się na blogu Jacka Łęskiego: była to dyrektywa zausznika nowego prezesa, D. Gacpera, brzmiąca: Pamiętajcie: jesteśmy tylko żołnierzami Wieśka. Krzysztof Koehler dyskretnie i zwięźle podsumował ich działalność w 33 numerze „Frondy”: choć kulturze narodowej ani wrażliwości religijnej telewidzów w niczym działalność tej ekipy się nie przysłużyła – za to pod Warszawą wyrosło parę nowych domów (Za wybitny umysł uchodził w tym gronie „Czaruś” Michalski – co już samo wiele tłumaczy).
Największym ich dokonaniem pozostało więc wyrzucenie Wojciecha Cejrowskiego – co on sam opisał pokrótce w książce Kołtun się jeży, 1995: Dotarło do mnie kilka cytatów z tajnej wewnętrznej recenzji zamówionej przez Radę Programową TVP SA: „poprzez tendencyjny dobór tematów program ma wybitnie polityczny charakter, stając się ekspozycją prawicowo-konserwatywnego punktu widzenia”.
Wniosek nasuwa się sam: w Telewizji Polskiej nie wolno eksponować prawicowego ani konserwatywnego punktu widzenia.
P. Walendziak nie wyjaśnił parę lat później, czemu z dnia na dzień zrezygnował z mandatu poselskiego – pozostawiając tym samym pole do najgorszych podejrzeń. Pracuje zaś obecnie u Ryszarda Krauze, o którym wystarczy powiedzieć, że nie ma dziś w Polsce dziennikarza, który odważyłby się dokładnie opisać jego drogę życiową... albo raczej nie ma tak odważnego redaktora naczelnego, który by to wydrukował, skoro plotka niesie, że „Prokom” potrafi uciszyć każdego – i to na dobre.
W roku 1994 przystąpiono do dzielenia największych łupów: dysponowania koncesji na stacje telewizyjne i radiowe.
Najlepiej oddać w tym momencie głos Ryszardowi Benderowi, przewodniczącemu Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji2 (Trzeba od razu powiedzieć, że patriotyzm profesora nie może jednak zaćmić naiwności, którą tu prezentuje).
Moi koledzy najchętniej dawali koncesje tym wnioskodawcom, którzy dysponowali postkomunistycznym kapitałem polskim powiązanym z obcym; najchętniej związanymi z kręgami socjalistycznymi lub liberalnymi. (...)
Przeważył jednak argument na rzecz polskiego kapitału Solorza. Rozczulił mnie ten młody człowiek spod Radomia, który jako pierwszy uruchomił katolicki program w swojej telewizji. (...) Na jego rzecz przemawiało powołanie Walendziaka na dyrektora. Solorz był w dobrych stosunkach z Kwaśniewskim, z Pawlakiem, dogadywał się z narodowcami, z biskupem Pieronkiem. Redakcję katolicką Polsatu objął wiceprezes ZCHN-u Ryszard Czarnecki, był w niej ksiądz salezjanin, a także prof. Alicja Grześkowiak. A więc czego jeszcze wymagać?
Cóż, nie trzeba było długo czekać, by wyszło na jaw, kim jest pan Solorz i co (oraz kogo) sobą reprezentuje. Sam Bender tak to relacjonował: Gdyby te sprawy ujawniły się wcześniej, przyjrzelibyśmy się im bliżej. Po przyznaniu koncesji trochę nas to wszystko zdetonowało. (...)
Polskę podzielili podczas wieczornych rozmów Markiewicz, Zarębski i Sulik. Gdy wcześniej chciałem spotkać się z Chojeckim, wręcz mi tego zakazali. (...) Jest w tym jakaś tajemnica, której nie sposób zgłębić, że Unia i SLD stały się gorącymi zwolennikami „narodowego kapitału” i Solorza.
Tajemnica ta miała wyraźny odcień mafijny – jak można sądzić z poniższego opisu: Po kolejnym dniu procesu z Urbanem 28 04 1994 r. wracam do Warszawy wieczorem, ok. 20.00. A tu obrady. Pytam: „Co jest, panowie?”. „A, obradujemy, panie profesorze. Już wszystko załatwione, koncesje rozdane, mapa jest, jest podział Polski”. Siwiec chce mi nalać alkoholu. Odmawiam. „W takim razie – mówię – ja przejmuję przewodnictwo i zamykam obrady. Nie ma żadnego podziału Polski”. „A jest, a będzie” – słyszę. „Nie będzie żadnej uchwały Rady przy zastawionym stole” – odpowiadam.
W tym momencie odzywa się Sulik: „Panie przewodniczący, proszę dziś na siebie uważać”. Zarębski, który stał przy oknie, odzywa się także: „Tak, proszę dzisiaj na siebie uważać”.
Ja na to: „Co to jest? Co te słowa mają znaczyć? Co to za groźba?”. Milczenie. Wtedy dodaję: „Ja takie słowa słyszałem, gdy w Sejmie mówiłem o Katyniu w 1988 r. Janek, wychodzimy”. (...)
Rzeczywiście, bałem się. Pojechałem do domu i poprosiłem mojego asystenta, by zaraz przyjechał.
Bendera wkrótce się pozbyto. Jego następca, Markiewicz został prezesem KRRiT bez wymaganej kontrasygnaty premiera. III RP to państwo, gdzie przepisy nigdy nie hamowały „bujnego strumienia życia”.
Dwa lata potem w nagrodę za „zrozumienie uwarunkowań naszej transformacji” stanowisko przewodniczącego Rady otrzymał B. Sulik. Przyczyniła się do tego wyboru także jego właściwa postawa ideowa, którą zaświadczył, robiąc film dla BBC, w którym wykreował obraz Polski jako dzikiego kraju żydożerców. Jedyny w KRRiTV departament niezdominowany przez koalicję SLD-UW-PSL, a mianowicie dep. Programowania i Monitoringu, w 1998 r. przygotował sprawozdanie na temat upolitycznienia programów telewizji publicznej. Reakcją było odwołanie jego dyrektora Jerzego Jagodzińskiego – decyzja, jaką w ostatniej chwili przed zakończeniem urzędowania podjął Bolesław Sulik.
W teorii można było coś zrobić przynajmniej w warstwie czysto technokratycznej: zmniejszyć elephantiasis radia publicznego – które w 1997 r. liczyło 1800 zatrudnionych – oraz telewizji publicznej: 6,5 tys. pracowników. Nikomu to jednak nie przeszkadzało; płacił Skarb Państwa. Cztery lata później TP SA zatrudniała już siedem tys. osób – podczas gdy telewizje prywatne dają sobie radę przy 300 pracownikach. Telewizja publiczna pełni więc dziś rolę prywatnego skarbca króla, który rozdziela kierownictwo działów i programów, jak dawniej funkcje królewskiego podczaszego, koniuszego czy podkomorzego. Tak jak wtedy, są one – jak łatwo się zorientować – dziedziczne. Magnaci dorabiają się prawdziwych fortun: premie za 2000 rok wynosiły po 200 tys. na członka Zarządu. Dyrektor Biura Zarządu i Spraw Korporacyjnych TVP Tomasz Posadzki otrzymał w chwili odejścia w listopadzie 2006 r. 650 tys. zł. Jan Dworak, prezes TVP – otrzymał 107 tys. za cztery dni urzędowania, po których został odwołany przez nową Radę Nadzorczą.
Jest tajemnicą Poliszynela, że nikt, kto nie jest krewnym pracownika telewizji, nie ma szans otrzymać tam posady. Ci zaś, którzy robią tłumaczenia lub programy specjalne, wiedzą, że do listy płac przy wypłacie dopisany zostanie cały tabun nazwisk osób, które nic wspólnego z produkcją nie miały.
Najlepszy bodaj w Polsce znawca tematu, Jerzy Pawlas, pisał w 1999 r.: Nadawcy komercyjni nie wypełniają podstawowych funkcji informacyjnych – np. święto 11 Listopada dla nich nie istnieje. Nie zapominają jednak o hallowen czy walentynkach. KRRiT nie egzekwuje swojego rozporządzenia z 1994 r. by programy mogące zaszkodzić duchowemu rozwojowi nieletnich oraz ich reklamy były nadawane tylko po godz. 23. (...) Telewizja publiczna utrzymuje się w dużej mierze z opłat abonamentowych. Jednak telewidzowie nie mają żadnego wpływu na ofertę programową. Finansując telewizję, odbiorcy mają prawo rzetelnej informacji, poszanowania obyczajności i przyzwoitości. Co więcej, mają prawo decydować o zawartości oferty programowej. (...) Prosta zasada – kto płaci, ten wymaga – nie jest jeszcze stosowana.
Mimo gigantycznego oporu ze strony Układu uchwalono w 1991 r. ustawę o poszanowaniu wartości chrześcijańskich w telewizji i nierozpowszechnianiu obrazów przemocy. Nie była przestrzegana nawet przez jeden dzień. Grupa zdesperowanych rodziców opracowała w 2000 r. obywatelski projekt ustawy o zakazie promowania przemocy. Żaden z marszałków sejmu nie zadbał o to, by wprowadzić go pod obrady, choć w 2004 r. udało się wreszcie przeprowadzić go przez komisję środków masowego przekazu. Dziś nikt już o nim nie pamięta.
W „Rzeczpospolitej” z 8 stycznia 2005 r. Maciej Rybiński opublikował świetny artykuł pt. Jak narodziły się koszmary – w którym znalazło się zdanie o oligarchii informacji. Tyle że znalazło się na samym końcu: niewyjaśnione. Nawet Stańczyk III RP nie czuł się na siłach, by ją opisać.
Dopiero w 2005 r. znalazł się wśród pracowników wyższych uczelni odważny prof. A. Zybertowicz, który stwierdził oczywistość: Trudno byłoby stwierdzić, że mamy naprawdę wolną i niezależną prasę, przynajmniej w wypadku tej o wysokich nakładach. Te same siły, które paraliżują naszą klasę polityczną, kontrolują liczne środki masowego przekazu.
Jak wyglądała sytuacja w telewizji przez cały czas od „zwycięstwa ‘Solidarności’” pokazuje najlepiej neostalinowski sabat, jaki rozegrał się w styczniu 1998 r. w związku z filmem Piotra Zarębskiego o walczącym z bronią w ręku przeciw komunistom Rafale Gan-Ganowiczu3. Zwracam uwagę na język prosto z zebrań ZMP:
Krzysztof Lang: – Film jest artystycznie zrobiony bardzo dobrze.
Tadeusz Pałka: – Tak, nie można mu nic zarzucić... (...) Gdyby pan nam powiedział – co jest nietypowe w czasie kolaudacji – jakie powody kierowały panem, aby zrealizować ten film? (...) Jaki ma pan stosunek do pana Rafała Ganowicza?
P.Z.: – Uważam, że osoba o takim życiorysie wymaga realizacji filmowej.
Paweł Łoziński: – Ale czy pan go akceptuje, takie było pytanie.
P.Z.: – Uważam, że ten film był godny realizacji. (...) Nie jestem tutaj po to, żebyście panowie oceniali mnie, tylko...
Pałka (przerywa): – Dał pan temu człowiekowi mówić rzeczy naprawdę szokujące!
Łoziński: – Straszne!
(...)
Zarębski: – Właściwie to bohaterem tej kolaudacji jestem ja, a nie mój film... A tymczasem to film powinien być oceniany, nie mój życiorys.
Lang: – A widzi pan, tutaj się nie zgadzam. (...) Bo dokument nie jest rzeczą obojętną. (...) Sprawy warsztatowe są bardzo dobre, natomiast film jest jest poruszający emocjonalnie. Bardzo. Generalnie to nie strona artystyczna jest powodem do dyskusji.
(...) Protokolantka: – Ja się tu odezwę. Bo ten facet wychodzi tu na bohatera! I jeśli pan go tu pokazuje, to jest tak... jakby pan... no... jakby pan popierał taką etykę...
Pałka (głośno i dobitnie): – Rawicz. To jest bardzo znane nazwisko z Wolnej Europy. Ja wiem kto to jest!... Muszę panu powiedzieć, że sposób, w jaki opowiadana jest historia i sytuacja Okrągłego Stołu – bo pan to pomija... z czerwonymi żadnego paktowania! Latarnie! Sznury! Wieszanie! (...) Taka jest ideologia. (...) To znaczy pan byłby za tym: utopić wszystko we krwi, żadnego dogadywania się z czerwonymi!... A pan Gan-Ganowicz będzie nas uczył jak powinniśmy żyć z tamtej strony – strzelając do czarnych i nadając przez antenę! Czy to chciałby pan powiedzieć? (...)
Lang: – Ja tu chcę jeszcze coś powiedzieć...
Pałka: – Ja tutaj zadaję pytanie!
Z.: – Zadaje pan pytanie mnie, a tymczasem winien je pan zadać Rafałowi Gan-Ganowiczowi.
Pałka (podnosi głos): – Pan zrobił film, proszę pana!
Z. : – Tak, zgadza się, zrobiłem film.
P. : – I pan go pytał o pewne rzeczy! Pan mówi jego głosem! Co pan, robi sobie żarty ?!
Łoziński: – Pan jest twórcą świadomym.
Andrzej Fidyk: – Jest to najlepiej zrobiony film w mojej redakcji – ale póki ja w niej jestem, nie zostanie wyemitowany.
Każdy, komu zdarzyło się kiedyś zdenerwować śledczego – a przyznaję, popełniłem niegdyś ten nikczemny czyn – rozpozna ton i zachowanie p. Pałki. Wbrew temu, co musiała sobie pomyśleć część Czytelników, sądzę, że nie ma on teczki – z treści „wypowiedzi” i mentalności tego Redaktora i Twórcy wygląda na to, że to co najmniej kapitan.
Ale mniejsza z nim. Dzielni wychowawcy (jak nazwał ich B. Wildstein w komentarzu) stawili się tylko czterech na jednego... Nie sądzę też, żeby teczkę miał artysta Łoziński, ur. 1965. To inna, w pewnym sensie smutniejsza historia: dom, z jakiego się wychodzi. Jeśli tatuś czy mamusia czy stryjaszek z wujaszkiem robili odpowiednią karierę w odpowiednich organizacjach, to choćby mimowolnie przekazują to potomstwu.
W pisemnej ocenie filmu ob. reż. Łoziński określił go jako „portret wariata”. To jest pewne widzenie świata, którego trzeba się nauczyć w domu całkowicie izolowanym od normalnej polskiej zbiorowości. I atmosfery zetempowskiego zebrania, na którym wyrzuca się ze studiów studenta ze złym pochodzeniem.
Zauważmy, że uczestnicy tej dintojry (może posiedzenie egzekutywy było lepszym słowem?) uporczywie domagają się, by autor filmu odciął się od swego bohatera w postaci komentarza podczas emisji albo wcześniejszej planszy. Otóż nie domagali się tego w przypadku filmu Fidyka „Defilada”, który jest po prostu rozszerzoną Kroniką Filmową, bez nieprzyjemnych dla władz Korei Północnej ujęć ani wyjaśnień, jak rządzą one tym orwellowskim krajem. P. Fidyk był członkiem delegacji z ramienia ZSMP, która pojechała (wraz z m.in. Grzegorzem Miecugowem) na 13 Światowy Festiwal Młodzieży i Studentów. Dopiero z prasy polskiej widz mógł się dowiedzieć, że budynki dla delegatów tynkowały gołymi rękami kobiety i dzieci.
Osobnym tematem jest namiętna obrona „wyzwoleńczej” Armii Czerwonej przez artystę Łozińskiego już w późniejszej rozmowie „Życia”. I znów tonacja jest identyczna, co w „Nie” lub piśmie „Dziś”.
Ciekawe jest też nagłe włączenie się protokolantki.
Przypomina mi to epizod, gdy w 1990 r. przez 10 dni byłem (in spe) zastępcą kierownika „Pegaza” i robiłem wywiad z prof. Roszkowskim o PRL. Nagle w trakcie rozmowy wtrącił się... kamerzysta i oświadczył, że nie można tak krytycznie patrzeć na ten okres, bo jednak było w nim wiele dobrego!
Zaszokowany zadzwoniłem tego samego dnia do Andrzeja Urbańskiego, który był moim szefem – i zażądałem natychmiastowej wymiany ekipy, która pozostała jeszcze z czasu wojennego. Odparł, że tego się nie da zrobić – i tak moja kariera w TV się zakończyła.
Ta przygoda wskazuje, że zaufana musiała być w TV nawet obsługa techniczna.
Leszek Miller przyznał po ostatnich wyborach, że gdy w ramach kampanii przedwyborczej wpuszczono do telewizji PiS i LPR, ich notowania wzrosły skokowo (co spowodowało specjalne posiedzenie zaniepokojonego sztabu SLD). Obywatele redaktorzy po tej skardze natychmiast zademonstrowali dyspozycyjność. Gdy prez. Kwaśniewski zawetował przyjętą przez wszystkie partie nowelizację kodeksu karnego, telewidzowie dowiedzieli się na końcu relacji red. Iwony Maruszak w „Wiadomościach”, że choć spowoduje to perturbacje, nie należało przecież wypuszczać ustawy z bublami. Tak oto Telewizja Publiczna uczy narybek dziennikarski oddzielania informacji od komentarza4. Jej koleżanka radiowa o nazwisku Maruszeczko oznajmiła, że nowy kodeks to była tylko polityczna gra prof. Kaczyńskiego (w nagrodę zapewne przyjęto ją po utracie posady do katolickiej radiostacji).
Andrzej Krajewski (b. dziennikarz „Głosu Ameryki” i kandydat do Parlamentu Europejskiego z listy PO) pisał:
Stosowanie niewidocznego dla postronnych, ale doskonale skutecznego nacisku politycznego zostało doprowadzone do perfekcji w Telewizji Polskiej. (...) Medialna rzeczywistość, obserwowana przeze mnie od kilku miesięcy z Centrum Monitoringu Wolności Prasy daje dziesiątki tego przykładów. (...) O wszystkim (znów) decydują kadry. Ich właściwy dobór nie kończy się na szefach, schodzi głęboko w dół i przez wydawców kolejnych wydań „Wiadomości” schodzi do dziennikarzy. Tych też ma się „swoich”, czyli takich, którzy nie tylko wykonają każde polecenie, ale i sami wiedzą, co i jak pokazać5.
Kontrolując media i ośrodki sondażowe, Układ może – jak się właśnie okazało – dowolnie manipulować ludźmi, którzy są zbyt wyczerpani walką o byt, by uchwycić całą perfidię różnych programów „informacyjnych” czy komentarzy telewizyjnych wyroczni. Jak pisze nestorka polskiej socjologii, prof. Anna Pawełczyńska w przemilczanej (oczywiście) książce „Głowy hydry”: Obawiać się można, że w pozorowanej demokracji pogłębia się uruchomiony w latach niewoli proces degradacji społeczeństwa. Trwa i nasila się proces niewolenia świadomości. Pogłębiają warunki przyczyniające się do zaburzeń ludzkiej osobowości oraz zasad współżycia między ludźmi. (...)
Obecnie stosowana jest przede wszystkim przemoc mentalna. Działa ona wszelkimi dostępnymi środkami. Postuluje ujednolicony sposób myślenia i odczuwania. Lansuje styl życia zgodny z tak zwanym modelem politycznej poprawności.
Kluczowe jest tu, naturalnie, sformułowanie o pozorowanej demokracji – gdyż oddaje istotę rzeczy. Żyjemy w mediokracji.
Pewnym zagrożeniem dla niej stał się internet. Ale Układ odpowiedział 28.09. br. wyrokiem Sądu Najwyższego, który może doprowadzić do zniknięcia 90% blogów politycznych.
Jest oczywiste, że władza w Polsce kryje się dziś nie w lufie karabinu, jak to ujął Mao Tse-tung, ale w kamerze telewizyjnej. Fakt, że w dużym stopniu odnosi się to też do reszty świata – nie jest, niestety, pocieszeniem. Obecny prezes TVP jest, jak każdy może sprawdzić po programie i po tym, czego w nim nie ma – np. filmu Grzegorza Brauna o Wałęsie – idealnie wpasowany w Układ. A to, że obaj bracia Kaczyńscy najwyraźniej nie byli się w stanie bez niego obejść, świadczy, jak byli w istocie osamotnieni.
Czy jedyną konkluzją tego artykułu może być cytat z Biblii: Ciemności kryją ziemię? Wszystko we mnie protestuje przeciw takiemu zakończeniu – ale prawda jest lepsza od ułudy. Dwa tysiące lat temu powiedziano nam, że to ona nas wyzwoli.
Kiedy Jan Paweł II wzywał: Nie lękajcie się – nie obiecywał zwycięstwa. Obiecywał nagrodę w niebie. Polska sytuacja to sytuacja Żydów sprzed stu lat: przygnieceni wzbierającym antysemityzmem, mieli jednak swoją Księgę – i nadzieję na własne państwo. To prawda, że Polakom trudno z nich brać wzór, gdyż pamiętają o roli żydowskich komunistów, którzy w pewnym okresie stanowili 80% członków tego ruchu na całym świecie (W Izraelu obowiązuje wersja, że Żyd-komunista przestaje być Żydem. Jednak kłóci się to z praktyką przyjmowania ubeków w roli uciekinierów; no i tolerowania własnej, choć mikroskopijnej partii komunistycznej). Ale i my przecież mamy swoich czysto polskich łajdaków, i to pod dostatkiem.
Kiedy byłem na materialno-społecznym dnie – myślałem sobie: cały Układ Warszawski, cały marksizm od prawie półtora wieku działa po to, by takich ludzi jak ty zetrzeć z powierzchni ziemi..., a ty wciąż żyjesz, mówisz i piszesz. Każdy dzień to zwycięstwo nad Imperium Kłamstwa.
Po tylu latach kłamstwa, po tylu wiekach przemocy, wciąż istnieje jedna trzecia aktywnych politycznie Polaków, którzy nie dali się złamać. Choć nie mają już ani Radia Wolna Europa, ani Jana Pawła, ani mitu „Solidarności”; który rozwiał się w 1991, gdy ta nie odcięła się od „Bolka”. Czy nie jest to rodzaj cudu?
Nie znamy przyszłości – i wbrew znanemu hasłu, nie możemy jej „wybrać”. Jednak jest oczywiste, że „koniec historii” nie nastąpił. Elity władzy Islamu, Chin, a nawet przegniłej, ale mocnej surowcami Rosji – uważają, że właśnie teraz będą mogły się wreszcie odegrać na zniewieściałym Zachodzie.
Ludzie o dobrym wzroku widzą już dym unoszący się na wulkanem: nieformalny sojusz irańsko-rosyjsko-chiński dziwnie przypomina Oś lat 30...
Końcowy argument Jacka Kuronia wobec antykomunistów: swoją Polskę będziecie mogli tworzyć kiedy wjadą tu czołgi amerykańskie – może ziścić się w sposób przez nikogo dziś nie przewidziany.
Piotr Skórzyński
Zródło: Opcja na prawo

Jacek Pałkiewicz - wywiad

Jacek Pałkiewicz - wywiad*
Jacek Pałkiewicz o sztuce przetrwania w życiu
źródło - wp.pl (2009-01-05 11:05)


(fot. Jacek Pałkiewicz)

Wywiad z Jackiem Pałkiewiczem specjalnie dla Wirtualnej Polski. O sztuce przetrwania w życiu, o tym jak pokonać strach i samotność. O wizerunku twardziela, o survivalu, corridzie i o prawdziwej eksploracji świata.

- Proszę powiedzieć jak pokonać swoich największych wrogów: strach i samotność?
Trzeba wiedzieć, że te elementy są nieodłącznym składnikiem wielkiej przygody. Zmagałem się z nimi w czasie rejsu łodzią ratunkową przez Atlantyk, na pustyni Taklamakan czy w areszcie u Czerwonych Khmerów. Właściwie spożytkowane stają się ojcem odwagi. Strach, na który nie można się uodpornić, to hamulec wyznaczający granice ryzyka, klucz do rezerw energii. Można go pokonać zachowaniem zimnej krwi i opanowaniem, wiarą we własne siły czy trafną oceną sytuacji. Pomaga wtedy zaradność, wcześniejsze doświadczenie, a nieraz i instynkt. Samotność zaś to największy wróg w sytuacji krytycznej, bo wtedy trzeba liczyć tylko na siebie. Rozbitka na morzu „zabija” raczej samotność niż pragnienie czy głód. Pokonać ją można tylko silną wolą i determinacją. Jednak takie mądre rady jest łatwo dawać, dużo trudniej jednak wprowadzać w życie.

- Jak żyje się w świecie silnych, męskich przygód? Podobno tych przygód zazdrości Panu nawet taki facet jak Bogusław Linda.
To zastrzyk adrenaliny, która zapewnia ekscytujące przeżycia i niepowtarzalny dreszcz emocji.

- Człowieka stać na wiele więcej, niż może sobie wyobrazić. Ile człowiek może przetrwać?
Przede wszystkim człowiek może przetrwać dużo dłużej, niżby się mogło wydawać. Pamiętam przypadek rybaka polinezyjskiego, który dryfował na łodzi przez 155 dni. Uwięziony w niedostępnym wąwozie amerykański marine Karl Bell zniósł 40 dni bez jedzenia. W 1972 r. ofiary katastrofy lotniczej w Andach przeżyły 70 dni żywiąc się mięsem zmarłych towarzyszy. Adm. Richard Byrd pozostał przez kilka miesięcy sam i na dodatek schorowany na Antarktydzie. Pilot Dieter Dengler po ucieczce z obozu jenieckiego w Laosie przetrwał 23 dni w dżungli. Wszyscy oni wyszli z opresji, bo nie stracili nadziei i nie zrezygnowali z walki.

- Co Pan robi w sytuacjach zagrażających życiu? Po kolei...
Dawno już poukładałem sobie w głowie, że powinienem wtedy dokładnie zapoznać się z faktami, następnie dokonać wnikliwej analizy sytuacji, ustalić hierarchię zadań do wypełnienia. Dopiero wtedy pozostaje ostatni krok: rozpocząć działania.

- Rzeczy, które pomagają w survivalu?
Oczywiście, że odpowiednie dla konkretnej sytuacji zagrożenia wyposażenie pozwala na łatwiejsze rozwiązanie problemu. Nie mam magicznej recepty, mogę tylko powiedzieć, że dobrze jest mieć nóż, który pozwoli zrobić schronienie, zapałki które zapewnią ogień, czy lusterko do sygnalizacji.

- Często podróżuje Pan w stylu odkrywców z ubiegłego stulecia: Saharę i Gobi przebył Pan na wielbłądach, dżunglę Wietnamu na słoniach, Borneo i Amazonkę pirogą, Skeleton Coast piechotą, Jakucję reniferowymi zaprzęgami, Yangcy chińskim sampanem, Bhutan na jakach, a Zatokę Tonkińską na dżonce. W 1975 r. przepłynął Pan samotnie Atlantyk na małej szalupie ratunkowej pokonując trasę z Dakaru do Georgetown w Gujanie w 44 dni bez radia i sekstansu. Dlaczego właśnie tak?
Bo to zapewnia mi atmosferę prawdziwej eksploracji. Nie wyobrażam sobie podróży przez Saharę autem terenowym.

- Dlaczego, kiedy latem 1996 roku - zlokalizował Pan właściwe źródła Amazonki, wzbudziło to kontrowersje i polemiki? Myśli Pan, że to "Polaczkowa" zawiść i zazdrość?
Powody niezdrowej atmosfery, wywołanej nieuczciwymi manipulacjami i oszczerstwami, dawno już przestały mnie interesować. Jeśli ktoś ma jeszcze wątpliwości, przypomnę, że w maju 2008 r. autorytatywne peruwiańskie Towarzystwo Geograficzne rozstrzygnęło definitywnie na moja korzyść wzbudzający wiele emocji temat.

- Powiedział Pan: "im dalej od metropolii tym gościnniejsze żyją ludy". Może Pan rozszerzyć tę myśl.
To oczywiste, że wśród mieszkańców świata zredukowanego do egzystencjalnego minimum, bezinteresowne okazywanie gościnności jest bardziej dotykalne niż w cywilizacji zachodniej, gdzie zestresowany, uległy molochowi boga-pieniądza człowiek XXI wieku nie nadąża już za tempem rozwoju technologii i cywilizacji. Agresywny marketing i absurdalnie wybujała konsumpcja doprowadziła do egoizmu, znieczulicy społecznej i braku życzliwości.

- A szokujące tradycje plemienne, których był Pan świadkiem?
W Wietnamie plemię Jarai ugościło mnie pieczonymi myszami, Huaorani w Ekwadorze – mózgiem małpy, a w podeszłym wieku czukocki pastuch reniferów chciał ofiarować zacnemu przybyszowi na noc swoją żonę.

- Wielka dama polskiego filmu Beata Tyszkiewicz nazwała Pana "ostatnim Mohikaninem". A ja myślałem, że ten fascynujący świat znika z powierzchni naszej ziemi. A Pan chce nadal poznawać plemiona, które nie znają cywilizacji, docierać do dziewiczych kultur...
Dziękuję uroczej Beacie za to wyróżnienie. Wbrew malkontentów, w najmniej zbadanych rejonach Papui Zachodniej i Amazonii żyją jeszcze niewielkie wyizolowane wspólnoty. W 2008 r., na przykład, nad rzeką Envira, w brazylijskim stanie Acre, sfotografowano z samolotu nieznany wcześniej szczep Indian.

- Podobno Pańską wielką miłością oprócz survivalu jest także corrida... To pasuje do wizerunku twardziela.
Walką byków pasjonuje się duża część hiszpańskiego społeczeństwa, która wcale nie zalicza się do twardzieli. Dla mnie jest ona nie tylko koncentratem silnych przeżyć, ale i, podobnie jak dla Hiszpanów, tauromachiczną liturgią, gdzie człowiek musi okazać swoją dominację nad dzikim zwierzęciem.

- Proszę opowiedzieć o swoim domu i swojej rodzinie: o żonie i dwóch synach. I trochę o tym jak znoszą Pana tryb życia i czy podzielają pańskie pasje.
Jest jeszcze córka Patrycja, duch trochę niespokojny. Jej dwóch braci chciałem kiedyś zaprzęgnąć w kierat podróży, ale dzielnie wybronili się przed trudami, wyczerpaniem, walką z przeszywającym zimnem, z dręczącymi chmarami komarów i zmaganiem się z samym sobą, którymi trzeba zapłacić za peregrynację w nieznane odległe kresy. Dziś tego żałują, musieli dokonać istotnych wyborów w życiu i na wojaże nie zostało już za wiele miejsca. Żona Linda z pasją podziela moje eksploracje, ale tylko oglądając w wygodnym fotelu zdjęcia z wyprawy. Decyduje się na wyjazdy wyłącznie pięciogwiazdkowe, dlatego raz w roku muszę znaleźć tydzień czasu na takie odstępstwa.

- A co z marzenieniami o podróży w kosmos i locie na Księżyc?
Kiedyś pracując z kosmonautami rosyjskimi półżartem zaproponowałem moją kandydaturę do lotu orbitalnego. Za podróż komercyjną przyjaciele obiecali mi 50 procentową zniżkę, a chodziło o 9 milionów dolarów. Nie odważyłem się szukać sponsora.

Jacek Pałkiewicz, ur. w 1942 r., podróżnik, reporter, eksplorator, jest członkiem brytyjskiego Królewskiego Towarzystwa Geograficznego. Wśród członków tej prestiżowej instytucji, mającej na celu misję szerzenia wiedzy geograficznej, widnieją nazwiska tak wybitnych odkrywców jak: Dawid Livingstone, Henry Stanley, Edmund Strzelecki, Fridtjof Nansem, Rolad Amundsen, Edmund Hilary czy Jaques Cousteau. Pałkiewicz z kolei wprowadził tam drugiego Polaka – Wojciecha Cejrowskiego.
W 1996 r. patronowana przez rząd peruwiański naukowa wyprawa Pałkiewicza zlokalizowała źródło Amazonki, co zostało oficjalnie uznane w tym kraju. W 1975 r. przepłynął samotnie Atlantyk na 5- metrowej łodzi ratunkowej, bez radia i sekstantu.
Zanim został dziennikarzem zarabiał na życie jako oficer na statkach bandery panamskiej, pracował w kopalni złota w Ghanie i diamentów w Sierra Leone, pływał jako kapitan na wielkich jachtach. Zaliczany do weteranów pustyni i dżungli prekursor survivalu w Europie, uczy elitarne jednostki specjalne strategii przetrwania w odmiennych strefach klimatycznych.
Od 1971 r. mieszka we Włoszech, ale często bywa w Polsce.
Przez kilkanaście lat związany był z dziennikiem „Corriere della Sera”, publikuje swoje reportaże na łamach poczytnych czasopism europejskich. Autor kilkunastu książek i filmów dokumentalnych. W 1998 r. otrzymał główną nagrodę „Bursztynowy Motyl” za najlepszą książkę podróżniczą roku - „Terra incognita”. W ostatnich latach ukazały się inne książki: „Pasja życia”, „El Dorado”, „Jak żyć bezpiecznie w dżungli miasta”, „Angkor”, „Syberia”, „Sztuka podróżowania” oraz album fotograficzny „Eksploracja”.

www.palkiewicz.com

oryginał - http://www.turystyka.wp.pl/katn,2_5,lok,,wid,10716956,artykul.html

Beata Pawlikowska - wywiad

Beata Pawlikowska - wywiad*
Najsłynniejsza blondynka z dżungli
źródło - wp.pl (2008-10-27 11:34)


(fot. Beata Pawlikowska)

Wywiad z Beatą Pawlikowską - znaną polską podróżniczką, dziennikarką i łowczynią przygód - specjalnie dla Wirtualnej Polski. „Blondynka z dżungli” przekonuje, że i w życiu „trzeba być wojownikiem”. Opowiada o lekcjach fruwania u amazońskiego szamana, o najdziwniejszych oświadczynach wodza i o kuchni-tabu.

- Gdyby dzisiaj był ostatni dzień Twojego życia, to spędziłabyś go jak?

Wzięłabym wiosło do rąk i popłynęłabym indiańskim czółnem przed siebie. Słuchając głosów papug i tukanów na brzegu, patrząc na brązowe, muskularne plecy mojego indiańskiego przewodnika, wdychając głęboko ciepłe, wilgotne powietrze dżungli. Często śni mi się Amazonia. Czółno na rzece, różowe delfiny wyskakujące z wody, anakondy wijące się po ziemi. Indianin patrzący w niebo, tak jakby wypatrywał tam swojej zagubionej żony. Szaman pijący magiczny napój, który przeniesie go w niewidzialny dla zwykłych ludzi świat duchów. Błękitny świt z kłębkami mgły nad Orinoko…

- Dlaczego lubisz najbardziej jeździć właśnie do dżungli amazońskiej?

To jest miejsce, które zawsze mnie na nowo zaskakuje. Spędziłam w dżungli wiele miesięcy, mieszkałam w wioskach indiańskich, chodziłam na polowania, uczyłam się gotować, spałam w hamaku i jadłam piranie smażone w ognisku, w ciągu minionych dwudziestu lat poznałam różne plemiona, zwyczaje szamańskie i sposoby przenikania do świata duchów. A jednak mimo tego zawsze kiedy jestem w dżungli, znów znajduję coś nowego. To najbardziej magiczne i dziewicze miejsce na Ziemi.

(fot. Beata Pawlikowska)
- I tam jest niebo? Gdzie czujesz się najszczęśliwsza na świecie?

Niebo jest w nas. Zabieram je ze sobą gdziekolwiek jadę. Jestem najszczęśliwsza wtedy, kiedy czuję, że żyję w zgodzie z moimi marzeniami i przeznaczeniem, które moim zdaniem każdy człowiek ma zapisane we własnej duszy. Jestem więc szczęśliwa codziennie. Tutaj i tam, gdziekolwiek będę.

- Jakie najbardziej dzikie, odległe i dziewicze zakątki świata jeszcze odwiedziłaś?

Dżungla amazońska. Bezkresne stepy Mongolii. Serce dzikiej pustyni Sahara w Algierii. Dżungla Dinozaurów w Malezji. Dziewicza sawanna i baobaby w Afryce. Wioski Buszmenów, Masajów i Indian.

- Czy krucha blondynka może być twarda? Skąd czerpiesz siłę?

Prawdziwa siła znajduje się nie tylko w mięśniach, ale przede wszystkim w duszy. Siła woli i charakteru więcej potrafi zdziałać niż biceps na przedramieniu. Znam nawet takie przypadki, kiedy duża masa mięśniowa zdecydowanie przeszkadza – tak jest na przykład podczas wędrówki w Himalajach, gdzie na dużych wysokościach jest coraz mniej tlenu, więc kulturyści i atleci pierwsi odpadają.
Skąd czerpię siłę? Trzeba być silnym wewnętrznie. Każdy człowiek ma w sobie niewyobrażalny magazyn siły, ale rzadko z niej korzysta. Wystarczy jednak posiłować się ze swoimi słabościami, włożyć świadomy wysiłek w osiągnięcie jakiegoś celu, żeby nagle odkryć, że siłę czerpie się właśnie z przezwyciężania trudnych sytuacji. Może to się zdarzyć zarówno w dżungli amazońskiej albo na pustyni, jak i w dżungli codzienności. Człowiek jest zbudowany jak akumulator. Im więcej wysiłku wkłada w swoje życie, tym więcej ma siły.

- Podaj jakiś przykład, że w miejscu złamania stałaś się silniejsza.

Kiedyś w dżungli amazońskiej zaatakowała mnie dziwna choroba, na skutek której moja prawa noga spuchła do rozmiarów balonu, na którym sterczały dwa gorące ropiejące wulkany. Nie mogłam iść, trawiona gorączką i potwornym bólem. Każdy opatrunek zostawał natychmiast zniszczony przez gałęzie i strumienie, przez które się przeprawialiśmy. Ale chociaż płakałam z bólu, to szłam naprzód. I dotarłam do celu.

- Jaki jest Twój typ faceta?

Mój typ to facet, który byłby szybszy ode mnie. Tacy niestety nie występują w przyrodzie.

- A najdziwaczniejsze oświadczyny jakie przeżyłaś?

Hi hi, może wtedy, kiedy pewien mężczyzna oświadczył mi się za pomocą jabłka z dziurką, z której wystawała gąsienica? A może ten tajemniczy wódz indiański, który zapłacił dwóm wojownikom za to, że przywieźli mnie do jego wioski, a potem krążył wokół mojego szałasu, błyskając w ciemności oczami? Nie miałam ze sobą żadnej broni, dookoła lał dudniący deszcz, więc nie mogłam nawet wołać o pomoc. Zaczęłam więc na cały głos śpiewać piosenkę Franka Sinatry ”Strangers In the Night” i tym skutecznie odstraszyłam skradającego się w nocy zalotnika. Poza tym on miał już cztery inne żony, a ja nie zgodziłabym się być piątą.

- Teraz opowiedz o czarach.

Pobierałam lekcje fruwania u amazońskiego szamana, który leczył mnie mlekiem jadowitej ropuchy. Widziałam dziwne zjawiska i razem z szamanem w dżungli brałam udział w wyprawie do świata ponadzmysłowego. Uczestniczyłam w wielu magicznych rytuałach.

- A kuchnia-tabu?

Zupa z małpy, kotlet z tapira, pieczony żółw, wąż z rusztu, wędzony kajman, ogony iguany, żywe larwy i larwy w gulaszu, żywe i pieczone amazońskie mrówki, serce pawia leśnego, rosół z papugi, piranie, pająki, leniwce, kapibary, słonie, strusie, alpaki, krokodyle, szczury… Wszystkie upolowane w uczciwej walce na wolności, nie tuczone w klatkach, nie hodowane na śmierć, ale żyjące w naturalnym środowisku, gdzie w chwili spotkania obie strony były myśliwymi i wygrał szybszy.

- Na koniec zdradź jak przetrwać w dżungli. Szkoła przetrwania wg Beaty Pawlikowskiej?

Trzeba być samodzielnym, silnym i odważnym. Mam na myśli nie tylko dżunglę amazońską, ale także dżunglę życia. Trzeba podejmować zobowiązania wobec samego siebie, mieć przed sobą jakiś pozytywny cel, pracować nad swoim charakterem, pozbywać się wad i przezwyciężać słabości. Krótko mówiąc: trzeba być wojownikiem. Właśnie o tym piszę w mojej najnowszej książce pt. „W dżungli miłości”. To jest opowieść o tym jak być wojownikiem w życiu, jak spełniać swoje marzenia i być szczęśliwym człowiekiem, także w miłości.

Strona Beaty Pawlikowskiej: www.beatapawlikowska.com

Beata Pawlikowska - urodzona w 1965 w Koszalinie, znana podróżniczka, dziennikarka, pisarka, fotografka, tłumaczka. Podejmowała studia w zakresie hungarystyki i anglistyki, które jednak porzuciła.
Pracowała m.in. jako: operator komputera, sekretarka, tłumaczka i lektorka języka angielskiego.
Znana m.in. z audycji "Świat według blondynki" Radia ZET. Wspólnie z Krzysztofem Skibą prowadzi w TVP 2 program "Podróże z żartem".
Przez kilka miesięcy w roku podróżuje po świecie, głównie po Ameryce Południowej, gdzie dokumentuje życie Indian amazońskich. Wraz z Wojciechem Cejrowskim jako pierwsza i jak dotąd jedyna kobieta przeszła na piechotę przez "najbardziej malaryczną dżunglę świata" Darien na pograniczu Panamy i Kolumbii.
Podróże opisuje w swoich książkach:
"Blondynka w dżungli" - uhonorowana nagrodą im. Arkadego, Fiedlera "Bursztynowy Motyl", "Blondynka wśród łowców tęczy", "Blondynka śpiewa w Ukajali", "Blondynka u szamana", "Blondynka Tao", "Blondynka na Kubie", "Poradnik Globtrotera, czyli Blondynka w podróży", "W dżungli życia" i najnowsza "W dżungli miłości". Swoje książki ilustruje własnymi fotografiami i rysunkami.
Jej artykuły i zdjęcia publikowane były w wielu dziennikach i czasopismach, m.in. w "Gazecie Wyborczej", "Rzeczpospolitej", "Polityce", "Playboyu", "Poznaj Świat", "Podróżach", "Focusie", "Vivie", "Cosmopolitan" i.in.

oryginał - http://www.turystyka.wp.pl/katn,2_5,lok,,wid,10507815,artykul.html